Stary, ale chyba jeszcze jary FF. Je¶li kto¶ to bêdzie czyta³ i bêd± jakie¶ komentarze i mo¿e dodam resztê powsta³ych rozdzia³ów (zdaje siê 2) i pomy¶le nad dopisaniem jeszcze czego¶.
PROLOG
Od wieków by³o wiadomo, i¿ w ¦wi±tyni Arceusa istniej± Zakony Legendarnych Pokemonów. Owe Zakony mia³y za zadanie pomagaæ Legendzie, której nazwê nosi Zakon, pomagaæ w wype³nianiu misji, któr± powierzy³ jej Arceus. Niektóre z Zakonów po³±czy³y siê, gdy¿ Legendarne Pokemony, których nazwê nosi³ Zakon mia³y podobne zadanie powierzone im przez Arceusa.
Cz³onkowie Zakonów s± ró¿nie nazywani. Nazwy te by³y dwucz³onowe - zwi±zane z zadaniami, które wype³niali wraz z Legend± oraz nazw± Legendy-Patrona. Ludzie do Zakonów byli wybierani przez Legendê-Patrona, b±d¼ przez samego Arceusa.
Wszelkie moce z³a próbowa³y przeszkadzaæ cz³onkom Zakonów w wykonywaniu ich misji, a tak¿e porwaæ Legendê. Zawsze jednak Rycerze Latiosa i Rycerki Latias udaremniali te próby, a tak¿e rozbili wiêkszo¶æ z³ych zespo³ów. Jednak gdy z³o wyczu³o, i¿ zbli¿a siê jego koniec po³±czy³o siê w Team Tornado.
Pewnego dnia zniknê³y Legendy-Patroni obroñców ¶wiata - Latios i Latias. Od tego dnia Rycerze Latiosa i Rycerki Latias zaczeli przegrywaæ wszystkie batalie z Zespo³em Tornado, a¿ w koñcu zosta³a ju¿ tylko niewielka armia Obroñców. Arceus widz±c, ¿e ¶wiat jest w niebezpieczeñstwie postanowi³ sam wyruszyæ by znale¼æ nowych cz³onków Zakonu Latiosa i Latias.
ROZDZIA£ I
"Zaskakuj±ce Spotkanie"
- Widzê, ¿e Ciê nie zatrzymam przed nara¿aniem rodziny i samego siebie. Gdy wyrusza³e¶ w drogê by ³apaæ pokemony nic nie mówi³am ale móg³by¶ mnie pos³uchaæ przynajmniej raz - prosi³a kobieta ze ³zami w oczach. Mia³a ona d³ugie bl±d w³osy i niebieskie oczy. Ubrana by³a w sukienkê w czerwono-bia³e pasy.
- Skoro pozwoli³a¶ mi wybraæ siê w podró¿ raz to nie namawiaj mnie do pozostania w domu, gdy szykujê siê do kolejnej. ¯egnaj mamo - odpowiedzia³ wysoki ch³opak o ¶redniej d³ugo¶ci kruczoczarnych w³osach i b³êkitnych oczach wychodz±c i machaj±c kobiecie. Ubrany by³o on w szar± bluzê z kapurem, której rêkawy by³y podci±gniête za ³okcie i niebieskie spodnie z du¿± ilo¶ci± kieszeni.
- Ech, tylko wróæ ca³y i oby jak najszybciej - powiedzia³a matka do wychodz±cego syna.
Ch³opak wychodz±c z domu zabra³ jeszcze swój szaro b³êkitny plecak, który le¿a³ przy drzwiach i rozejrza³ siê. Zobaczy³ piêkne miasto Prontera, a tak¿e ch³opca w wieku oko³o 9 lat i dziewczynkê m³odsz± o 2 lata od 9-latka. Ch³opiec ubrany by³ w jeansy i czarn± bluzê z kapturem, której rêkawy by³y podci±gniête tak samo jak u ch³opaka, który w³a¶nie wyszed³ z domu. Dziewczynka natomiast mia³a na sobie szar± koszulkê i ró¿ow± spudniczkê.
- George, Carmen chod¼cie do mnie! - krzykn±³ ch³opak, który wyszed³ z domu po rozmowie z matk± do dzieci.
- Co jest Dev? Znów zabierasz siê z chaty? - spyta³ ch³opak w czarnej bluzie.
- Tak idê by odnale¼æ moje przeznaczenie ale mam co¶ dla was. Jakiego z moich pokemonów chcecie? - powiedzia³ ch³opak nazwany Dev'em.
- Co Ci jest? Przecie¿ nigdy nie chcia³e¶ by¶my nawet pobawili siê z Twoimi pokemonami - powiedzia³a dziewczynka.
- To nie Twoja sprawa! Nie gadaj tylko wybieraj! - warkn±³ Dev.
- To ja wole nie pytaæ. Chcê Alakazama - powiedzia³ George.
- A ja Scizora - rzek³a Carmen.
- Trzymajcie - powiedzia³ ch³opak do dwójki dzieciaków wrêczaj±c im pokeballe. - I opiekujcie siê mam± pod moj± nieobecno¶æ. Nast±pi³y dla nas do¶æ niebezpieczne czasy, bo cz³onków ZLiL* jest coraz mniej. No dobra, trzymajcie siê - powiedzia³ odwracaj±c siê i ruszaj±c w kierunku jakiego¶ budynku, który wygl±da³ na laboratorium.
- Do zobaczenia - odpowiedzia³o rodzeñstwo starszemu bratu.
Po oko³o minucie Dev dotar³ do budynku.
- Witam profesorze Ignition, przyszed³em po Venosaura i Mudkipa - powiedzia³ ch³opak do jedynej osoby w pomieszczeniu.
- Wiêc to prawda co ludzie mówi±? Nie pamiêtasz ju¿ co siê sta³o dwa miesi±ce temu? - spyta³ cz³owiek ubrany w bia³y fartuch wrêczaj±c m³odzieñcowi pokeballe.
- Profesorze przerabia³em to przed chwil± z moj± mam± wiêc niech teraz pan nie zaczyna prób przekonania mnie, ¿e postêpuje ¼le. ¯egnam! - warkn±³ ch³opak do profesora.
Dev wyszed³ z budynku trzaskaj±c drzwiami. W³o¿y³ balle do kieszeni i ruszy³ na zachód. Id±c podziwia³ przyrod±, któr± widzia³ ju¿ niejednokrotnie opuszczaj±c swoje rodzinne miasto. Gdy tak ogl±da³ ro¶linno¶æ przypomnia³a mu siê osoba, z któr± zawsze chodzi³ tymi drogami, gdy by³ w mie¶cie. Spojrza³ w niebo. Szed³ tak przez chwilê rozmy¶laj±c, a¿ potkn±³ siê o wystaj±cy korzeñ drzewa. Przewracaj±c siê zobaczy³ dziewczynê o d³ugich ciemnobl±d w³osach, która ubrana by³a w czerwon± bluzkê i czarne spodnie. Ale przecie¿ to nie mog³a byæ ona. Nie widzieli siê przez tyle czasu. Podnosz±c g³owê zobaczy³ j± ponownie gdy odchodzi³a.
- Ivon! - krzykn±³, podnosz±c siê w ziemi, za dziewczyn± odchodz±c± na po³udnie. - Ivon - powiedzia³ podbiegaj±c do niej u k³ad±c rêkê na jej ramieniu.
- Spadaj! - rzuci³a dziewczyna nie odwracaj±c siê w jego stronê, lecz zatrzymuj±c siê.
- Ivon, to ja Patrick - rzek³ ciep³ym tonem mimo, i¿ Ivon wydawa³a siê nie cieszyæ z jego obecno¶ci.
- Jakbym nie wiedzia³a z³otko! Ale teraz mam wa¿niejsze sprawy na g³owie, wiêc id¼ w swoj± drogê i zostaw mnie w spokoju - powiedzia³a odwracaj±c siê.
By³a to bardzo ³adna dziewczyna o zielonych oczach. Dev przyjrza³ siê jej.
- Widzê, ¿e Zakon Graudona zmienia ludzi na tyle, ¿e ju¿ nie pamiêtaj± nawet o osobach, którym s± bliskie. A ja g³upi my¶la³em, ¿e Ty chcesz tylko zajmowaæ siê wszystkimi l±dami na ¶wiecie i badaæ je ale teraz widzê swój b³±d - powiedzia³ zmieniaj±c ton swojego g³osu na do¶æ opryskliwy.
- Teraz to Tobie ju¿ nic do tego! Odszed³e¶ dawno temu by trenowaæ pokemony zostawiaj±c mnie sam±! - krzyknê³a Sakura. - Koñcz±c t± mi³± pogawêdkê powiem spadaj, bo bêdzie z Tob± ¼le!
Patrick patrzy³ na dziewczynê w milczeniu oko³o dziesiêæ minut.
- Iv... - zacz±³, lecz kto¶ mu przerwa³.
- Witaj Ivon, widzê, ¿e przyprowadzi³a¶ kolegê z ZLiL. Wiêc co masz dla nas tym razem - spyta³ ¶redniego wzrosu bl±dyn ubrany w szary strój z obrazkiem przedstawiaj±cym tornado na koszulce.
- On... on nie jest Rycerzem Latiosa, ale o czym¶ dla was porozmawiamy, gdy on zniknie - powiedzia³a Ivon do mê¿czyzny. - Znikaj i to szybko je¶li nie chcesz mieæ k³opotów - powiedzia³a Patrickowi.
- Nie jest? To czemu nosi szaty podobne do tych jakie nosz± Rycerze Latiosa? - rzek³ mê¿czyzna.
- Ivon, o co tu chodzi? Kim jest ten facet i czego on od Ciebie chce? - spyta³ Patrick.
- Kim on jest? Chyba musimy siê przedstawiæ Ricky - powiedzia³a ¶redniego wzrostu kobieta o ciemnych w³osach, która tak¿e mia³a szary strój z obrazkiem tornada wychodz±c z ukrycia. - Gdy staje siê ciemno¶æ...
- Nadchodz± moce z³a...
- Po³±czone w jedno¶æ...
- A¿ krzykniesz "a³a"...
- Electra
- Ricky
- Team Tornado nadci±ga...
- By ¶wiat pozbawiæ dobra.
- Team Tornado? Fajnie, to bêdzie moja pierwsza walka po niewielkiej przerwie. Blaziken, Steelix id¼cie! - powiedzia³ Dev.
- Mmmm... Rycerzyk chce walczyæ. Gdy skoñczymy z Tob± to zostanie o jednego Rycerza Latiosa mniej - rzek³a Elektra. - Id¼ Blastoise.
- A ja my¶la³em, ¿e Rycerze Latiosa s± m±drzejsi - powiedzia³ Ricky. - Id¼ Charizard! Twój Ruch smarku. Zacznij walkê.
- Chcecie szybciej przegraæ? Wasz wybór. Blazziken Ogniste Kopniêcie w Charizarda! Steelix ¯elazny Ogon w Blastoisa!
- To bêdzie ³atwizna. Blastoise Hydro Pompa w Blazikena!
- Charizard Atak P³omieniem w Steelixa!
Gdy pokemony Patricka próbowa³y zaatakowaæ przeciwników Ci odpowiedzieli atakami przed którymi nie mieli szans siê obroniæ Blaziken i Steelix. Walka by³a bardzo krótka. Zdawa³oby siê, ¿e nawet siê nie rozpoczê³a, a ju¿ siê zakoñczy³a.
- Blazziken, Steelix nie! - krzykn±³ Devil po czym zakl±³ g³o¶no. - Blazziken, Steelix wracajcie!
- Co jest ch³opczyku? Ju¿ przegrali¶my? Blastoise wygoñ go Hydro Pomp± - powiedzia³a Electra.
Blastoise zaatakowa³ ch³opaka Hydro Pomp±, która wyrzuci³a go z ogromn± si³± kilometr dalej.
- Jeszcze mnie popamiêtacie! - krzykn± ch³opak z grymasem bólu na twarzy, gdy uderzy³ o ziemiê.
Co Teamowi Tornado powie Ivon? Czy Patrick powstrzyma przestêpców? Gdzie s± Latios i Latias? Co siê z nimi sta³o? A tak¿e odpowiedzi na wiele innych pytañ w nastêpnych rozdzia³ach.
*Zakon Latiosa i Latias
Rozdzia³ II
"Ivon"
Gdy Ivon zobaczy³a jak Team Tornado ostro potraktowa³ Patricka odwróci³a siê i chcia³a uciec, lecz Ricky to zauwa¿y³ i powiedzia³:
- Czekaj Ivon! Jeszcze nie poda³a¶ nam informacji. Kiedy odbêdzie siê nasza nastêpna wizyta w ¦wi±tyni Arceusa?
- Ja... to znaczy...
- Co jest? Czy¿by¶ nie chcia³a ju¿ z nami wspó³pracowaæ? - spyta³ Electra.
- A mo¿e to by³ Twój ch³opak i za ostro go potraktowali¶my? - spyta³ Ricky tonem, w którym by³o wyra¼nie s³ychaæ drwinê.
- On moim ch³opakiem? Chyba ¿artujesz Ricky - odpowiedzia³a Ivon obojêtnym tonem staraj± siê u¶miechn±æ. - Spotkamy siê tu za tydzieñ. Którego patrona teraz zgarniacie?
- S±dzê, ¿e to nie twoja sprawa ale jako, ¿e nie jeste¶ najbrzydsza to powiem, ¿e nied³ugo wiatry bêd± pomy¶le dla Zespo³u Tornado - powiedzia³ Ricky z u¶miechem.
- Zamknij mordê Romeo, bo Twoja Julia mo¿e nie byæ wierna nam do koñca! - warknê³a Electra na Ricky'ego.
- Wiêc teraz pora Suicune... Ale czy nie lepiej najpierw zgarn±æ silniejsze Legendy i przej±æ ich moc, a dopiero potem te s³abe? - powiedzia³a Ivon.
- Alssandro wie co robi i nawet taka ¶licznotka jak Ty nie bêdzie Mu doradza³a - powiedzia³ Ricky z powag±.
- Chyba ju¿ i tak ju¿ za du¿o jej powiedzia³e¶. Spadamy Ricky - powiedzia³a Electra.
- To do zobaczenia Ivon - powiedzia³ Ricky po czym wraz z Electr± znikn±³.
Ivon sta³a chwilê po czym powiedzia³a sama do siebie:
- Oby nic Ci siê nie sta³o Patrick.
Po czym ruszy³a na pó³noc.
* * *
Tydzieñ po tym wydarzeniu gdy Dev dotar³ do Geffen Town us³ysza³ rozmowy ludzi:
- To nastêpne legendy po Latiosie i Latias, które zniknê³y w tajemniczy sposób...
- I podobno nie tylko Suicune, Entei i Raikou zniknê³y ale tak¿e i Arceus...
- A wiêc dochodzi do masowych znikniêæ PokeLegend...
- To nie wró¿y dobrze...
"Ivon! Za³o¿ê siê o wszystko, ¿e ona jest w to zamieszana! Jak ona mog³a!" - takimi my¶lami zadrêcza³ siê Dev s³ysz±c te rozmowy w Geffen. Wci±¿ mia³ w g³owie ostatnie spotkanie z Ivon. Patrick poszed³ do Centrum Pokemon aby oddaæ Steelixa i Blazzikena Siostrze Joy do zbadania po bitwie z Zespo³em Tornado. Gdy wszed³ do Centrum od razu zauwa¿y³ Siostrê Joy.
- Witaj Joy.
- Och, witaj Patrick. Dawno Ciê nie by³o u mnie ani i ¿adnej z moich krewnych.
- Taaa... Zrobi³em sobie ma³± przerwê i posiedzia³em w domu z rodzin±. Ale mniejsza o to. Joy proszê Ciê zobacz czy tym dwóm nic nie bêdzie, a ja zobaczê co s³ychaæ w ¶wiecie - powiedzia³ Dev podaj±c siostrze Joy pokeballe ze Steelixem i Blazzikenem.
Poda³ Siostrze Joy pokeballe i ruszy³ w stronê drzwi po lewej stronie. Gdy otworzy³ je ujrza³ ogromny pokój, w którym znajdowa³o siê mnóstwo ludzi, którzy rozmawiali ze sob± siedz±c na ³awkach. Nagle zauwa¿y³... Ivon! Siedzia³a w rogu pokoju najwyra¼niej drêcz±c siê czym¶ i z nikim nie rozmawiaj±c.
- Sumienie gryzie? - spyta³ szeptem Dev siadaj±c obok dziewczyny.
Ivon spojrza³a na niego. Chwilê patrzyli na siebie, a nastêpnie dziewczyna po³o¿y³a g³owê na ramieniu Patricka i zaczê³a g³o¶no p³akaæ. Wszyscy przestali rozmawiaæ i spojrzeli na nich. Dev widz±c to wsta³, po czym pomóg³ wstaæ Ivon i zaprowadzi³ j± do sali wej¶ciowej.
- Joy czy mo¿esz nam wynaj±æ jaki¶ pokój z dwoma ³ó¿kami? - powiedzia³ podchodz±c do kontuaru.
- Oczywi¶cie - powiedzia³a.
Siostra Joy wziê³a kluczyk zza swoich pleców, który wisia³ na haku i posz³a do schodów, a potem na górê. Patrick i Sakura poszli za ni±. Joy zaprowadzi³a ich do drzwi. Otworzy³a je i gestem zaprosi³a ich do ¶rodka.
- Tu k³adê kluczyk - powiedzia³a Siostra Joy k³ad±c klucz do pokoju na szafce pomiêdzy ³ó¿kami.
- I je¶li mo¿esz to przynie¶ jej co¶ na uspokojenie - powiedzia³ Devil sadzaj±c Ivon na ³ó¿ku przy oknie i kucaj±c na przeciw niej.
- Siê robi - powiedzia³a Joy po czym wysz³a.
Po piêciu minutach wróci³a nios±c "co¶ na uspokojenie". Poda³a proszki i wodê ch³opakowi po czym wysz³a.
- We¼ to - powiedzia³ Dev. Ivon wziê³a proszki i popi³a je wod±. Patrick odstawi³ szklankê na szafkê i spyta³: - To co siê sta³o?
- J-j-ja prze-e-eprasza-a-am... To-o-o mo-o-oja wi-i-ina... Gdybym i-i-im pomo-o-og³a to znikn± by ty-y-ylko Suicu-u-une... - powiedzia³a Ivon ³kaj±c.
- Wiêc jednak im nie pomog³a¶? Dokona³a¶ s³usznego wyboru mimo, ¿e ucierpia³ na tym Entei i Raikou. Po³ó¿ siê i prze¶pij, a ja zaraz wrócê z jedzeniem - powiedzia³ Dev i wyszed³.
Ivon opad³a na poduszki i usnê³a. Patrick wróci³ 10 minut pó¼niej nios±c stos kanapek. Gdy zauwa¿y³, ¿e dziewczyna usnê³a postawi³ talerz z kanapkami na szafce i usiad³ na ³ó¿ku obok i patrzy³ siê na ¶pi±c± znajom± przypominaj±c sobie dzieciñstwo, które razem spêdzali. Przypomina³ sobie jak ³apali pokemony - zawsze takie same, ich zabawy w denerwowanie profesora Ignitiona, ich... pierwszy poca³unek. Gdy Patrick pogr±¿a³ siê co raz bardziej we wspomnieniach kto¶ zapuka³ do drzwi. By³a to Siostra Joy.
- Zejd¼ na dó³. Masz telefon od profesora Ignitiona - powiedzia³a siostra Joy i wysz³a, a Dev poszed³ za ni±.
Gdy wyszli z pokoju musieli zej¶æ po schodach i udaæ siê do sali wej¶ciowej gdzie znajdowa³y siê wideofony.
- Witam profesorze. O co chodzi? - powiedzia³ Devil siadaj±c przy jednym z wideofonów.
- Nie gadaj tylko leæ po torbê podró¿n± i odbieraj swoje pokemony. Ja ju¿ je zaczynam wysy³aæ - powiedzia³ profesor.
Patrick zdj±³ plecak wyci±gn±³ z niego torbê podró¿n± mówi±c "wiedzia³em, ¿e siê przydasz" i zacz±³ pakowaæ do niej balle, które wysy³a³ mu profesor. Gdy tylko odebra³ ostatni ball us³ysza³ znajomy g³os:
- Cholera! W³a¶nie odes³a³ ostatni! O! Cze¶æ gnoju - powiedzia³ facet, w którym przez wideofon Devil rozpozna³ Ricky'ego. - Koniec rozmowy - powiedzia³ cz³onek Zespo³u Tornado po czym rozmowa zosta³a przerwana.
Co siê sta³o? Co zrobi Devil? Gdzie Team Tornado ukrywa Legendarne pokemony? Co stanie siê z Ivon? Odpowied¼ na te i inne pytania znajdziecie w nastêpnych rozdzia³ach.
Ostatnio zmieniony przez Devil 8 Grudzieñ 08, 19:19, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Niez³e sam bym lepszego nie napisa³.W pewnym w±tku ta historia przypomina mi spotkanie asha i misty po latach.Bardzo mnie te¿ ciekawi czemu dal alakazama i bodaj¿e scizora ten trener :-> .Jak masz wiêcej tego to dawaj ;p i pisz kolejny bo niez³a ta historia jest :-)
Powiem ¿e.... nie jest ¿le, ale poznajê pewien kawa³ek ff'a z w anime, ale jest ok, czekam na kolejny rodzia³, powodzenia.
Sygnatura użytkownika
'Creditsy ( one tu by³y zawsze, i nie poke, ja nie outujê, prêdzej collect znowu zamkn± ni¿ st±d pójdê ):
Inaka - Powiedzieæ dziêkujê za wszystko to za ma³o. Te rozmowy na GG, gra, ocenianie moich wypocin, tyle tego. Jednak na razie to proste "Dziêkujê" musi wystarczyæ.
Blue - Te rozmowy na GG wci±¿ mam gdzie¶ na dysku zapisane. Mimo ¿e nie ma ciê tutaj do¶æ d³ugo, ja pamiêtam i bêdê pamiêta³.
Maron - Mówicie o nim ró¿ne rzeczy, ja powiem ¿e dziêkujê mu za te nauki których mi udzieli³.
Conquest - Praca pod tob± jest bardzo mi³a. Nawet jak znikniesz bêdê ciê mi³o pamiêta³ za otwarto¶æ i za to ¿e nas s³uchasz.
Afil, Byaku, optic, hyu, jabuko, vapek i ca³a reszta luda - fajnie siê z wami trolowa³o i gnêbi³o pokemana, dowalajcie mu za mnie ]
CHÊTNYCH DO WYMIANY MY¦LI ZAPRASZAM NA GG : 32441748
Bêdê chyba musia³ ca³e anime obejrzeæ w takim razie, bo nawet nie wiedzia³em ;P
Dobra, ³apcie resztê. Mo¿e co¶ dopiszê za jaki¶ czas gdy wena wróci ;-)
Rozdzia³ III
"Zespole Tornado, zap³acicie mi za to!"
czê¶æ 1 - "Martwe miasto"
Patrick ju¿ wiedzia³ co musi zrobiæ. Zapi±³ torbê podró¿n± i przypi±³ do dolnej czê¶ci plecaka. Za³o¿y³ plecak i powiedzia³ do siostry Joy:
- Joy proszê Ciê pilnuj tej dziewczyny, która jest w pokoju i nie pozwól jej opu¶ciæ Centrum Pokemon. Ja muszê lecieæ do Prontery! Wrócê tu za parê dni i uregulujê rachunek za pokój.
- Leæ ratowaæ miasto i nie przejmuj siê! - krzyknê³a do niego Joy, która sta³a niedaleko.
Devil wybieg³ z Centrum Pokemon.
- Id¼ Dragonite! Dragonite zabierz mnie do Prontery! Szybko! - rozkaza³ ch³opak swojemu pokemonowi.
Ledwo wskoczy³ na pokemona, a ten oderwa³ siê od ziemi i pomkn±³ w stronê rodzinnego miasta Patricka.
* * *
Nastêpnego dnia rano Devil by³ na miejscu.
- Dziêki Dragonite. Wracaj! - powiedzia³ i rozejrza³ siê po mie¶cie.
Prontera wygl±da³a okropnie: czê¶æ budynków by³a zburzona, a czê¶æ pochlapana krwi±; na ulicach le¿a³y cia³a bez g³ów lub bez jakich¶ koñczyn b±d¼ z dziurami w brzuchu. Devil rozpozna³, ¿e tych zniszczeñ musia³ dokonaæ Hiper Promieñ. Poszed³ do swojego domu. Dom by³ tylko dziurawy tak samo jak jego (Patricka) matka, która le¿a³a martwa przy domu. Patrick wszed³ do domu poszed³ do swojego pokoju, spakowa³ resztê swoich drobiazgów (resztê bielizny, fotografie rodzinne, itp.) i pieni±dze do plecaka. Poszed³ do laboratorium profesora. Zasta³ tam ca³kowicie nie naruszone laboratorium. Wyj±tkiem by³o wnêtrze opryskane krwi±. Ch³opak zauwa¿y³, ¿e musia³a to byæ krew profesora, gdy¿ profesor le¿a³ na ¶rodku laboratorium, a obok niego jego g³owa. Patrick rozejrza³ siê ale nie zauwa¿y³ niczego co mo¿e mu siê przydaæ, wiêc wyszed³ i poszed³ poszukaæ swojego rodzeñstwa. Obszuka³ ca³e miasto i okolicê lecz ich nie znalaz³.
- Alakazam i Scizor im pomogli - powiedzia³ staraj±c siê przekonaæ samego siebie, po pó¼niej zacz±³ szukaæ jakiego¶ pokemona w torbie podró¿nej. Po oko³o piêædziesiêciu próbach znalaz³ pokemona, którego szuka³. - Pidgeot lecimy do Centrum Pokemon w Geffen Town.
Rozdzia³ III
"Zespole Tornado, zap³acicie mi za to!"
czê¶æ 2 - "Ostateczna decyzja"
Nastêpnego dnia wieczorem dolecia³ do Gefeon Town na Pidgeocie. Ledwo wszed³ i us³ysza³ g³os dobiegaj±cy ze schodów:
- Braciszku! - krzycza³a Carmen biegn±c do niego.
- Carmen! Nic Ci nie jest? Gdzie jest George? - spyta³ Patrick ¶ciskaj±c siostrê.
- Pilnowa³em tej szma... - zacz±³ George pojawiaj±c siê na schodach.
- Zamknij siê! Je¶li us³yszê, ¿e mówisz co¶ nie tak to bêdzie z Tob± ¼le! - warkn±³ Devil przerywaj±c George'owi.
- Niech Ci bêdzie... Pilnowa³em Ivon - powiedzia³ George wypowiadaj±c imiê dziewczyny nienawistnym tonem. - Wydawa³o mi siê, ¿e bêdzie próbowa³a ucieczki, a Siostra Joy mówi³a nam, ¿e chcesz aby ona tu czeka³a póki nie przylecisz.
- A gdzie ona teraz jest? - spyta³ Patrick.
- No do kibla to ja z ni± chodzi³ nie bêdê! - warkn±³ z oburzeniem George.
Carmen zachichota³a.
- Dobra, mniejsza z tym. Kiedy tu przybyli¶cie? - zapyta³ Patrick.
- Siostra Joy powiedzia³a, ¿e minêli¶my siê. A jak wygl±da teraz nasze miasto? - powiedzia³a Carmen.
- Opowiem wam wszystko w pokoju, bo my¶lê, ¿e Ivon te¿ bêdzie chcia³a pos³uchaæ - powiedzia³ Devil i ruszy³ do pokoju.
Carmen i George poszli za Patrickiem. George nie wyra¿a³ na g³os swojej dysaprobaty co do tego, ¿e jego brata obchodzi Ivon, lecz mia³ wyra¼nie kwa¶n± minê, co zauwa¿y³a Carmen, ale nie zapyta³a siê o co chodzi, bo ju¿ doszli do pokoju.
- Wreszcie wróci³e¶! - powiedzia³a Ivon rzucaj±c siê Patrickowi na szyjê gdy ten tylko otworzy³ drzwi. - Proszê powiedz swojemu bratu aby przesta³ ci±gle za mn± ³aziæ - mówi±c to spojrza³a na Devila "s³odkimi" oczami, co zawsze na niego dzia³a³o. - Proszê.
- George, daj spokój Ivon!
- Ale... - zacz±³ George.
- ¯adnego ale - przerwa³ mu Dev - To mo¿e lepiej ju¿ wam opowiem co zobaczy³em w Pronterze.
Patrick opowiedzia³ im o tym wszystkim co zasta³ w mie¶cie. Gdy mówi³ Ivon ponownie zaczê³a p³akaæ. Po tym jak skoñczy³ opowiadaæ George powiedzia³ patrz±c w okno:
- Zespole Tornado, zap³acicie mi za to!
- Najpierw musieli by pokonaæ mnie, bo mam zamiar ich wytêpiæ za wszystkie ich winy. George daj mi Alakazama na chwilê - powiedzia³ Devil.
Patrick zdj±³ swój plecak, wzi±³ Alakazama od George'a i teleportowa³ siê do Prontery. Wróci³ pó³ godziny pó¼niej trzymaj±c trzy plecaki. Jeden da³ George'owi ponownie daj±c mu Alakazama, drugi Carmen i trzeci odda³ Ivon, która wci±¿ p³aka³a.
- Ivon fajne masz niektóre... - urwa³ patrz±c na rodzeñstwo, po czym doda³ - nie wa¿ne.
Ivon u¶miechnê³a siê przez ³zy, a Carmen i George popatrzyli na siebie zdziwieni nie wiedz±c o co chodzi. Gdy Carmen, George i Ivon otworzyli plecaki okaza³o siê, ¿e Devil przyniós³ im ich rzeczy na zmianê i telefony komórkowe. Pó¼niej Patrick wzi±³ torbê z pokeballami i wyszed³ przed Centrum Pokemon, gdzie wypuszcza³ pokemony, a nastêpnie podpisywa³ ich pokeballe. Gdy wróci³ Ivon przesta³a ju¿ p³akaæ, lecz by³a smutna. Wszyscy po³o¿yli siê na dwóch ³ó¿kach (Carmen i Ivon na jednym, a George i Dev na drugim) i zasnêli, lecz Patrick nie móg³ spaæ gdy¿ ci±gle o kim¶ my¶la³. Ch³opak pogr±¿ony w my¶lach zasn±³ dopiero ko³o czwartej nad ranem.
Czemu George tak nienawidzi Sakury? Czy Team Tornado odniesie sukces? Czy Devil zabierze rodzeñstwo i Sakurê w dalsz± podró¿? O kim ci±gle my¶li Devil? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w nastêpnych rozdzia³ach.
Rozdzia³ IV
"Zombi, a mo¿e zmartwychwstanie?"
Oko³o dziesi±tej Patrcka obudzi³y krzyki w Centrum Pokemon. Szybko wsta³. George, Sakura i Carmen byli ju¿ ubrani i wygl±dali na wystraszonych. Gdy Devil ubra³ siê us³ysza³ zbli¿aj±ce siê kroki i g³os mê¿czyzny, który pozna³ od razu:
- Gdzie jeste¶cie szczeniaki?! Nie zamierzam was szukaæ w nieskoñczono¶æ, a wiem od Joy, ¿e tu jeste¶cie! Nie by³a zbyt rozmowna ale Team Tornado ma swoje sposoby by przekonaæ ludzi do mówienia!
Ubrany ju¿ Patrick wyj±³ z worka kilka pokeballi i podszed³ do drzwi. Otworzy³ je i powiedzia³ w kierunku mê¿czyzny:
- Cze¶æ Ricky. Stêskni³e¶ siê za mn± czy za Ivon?
- Jest i nasz przegraniec - odpowiedzia³ mu cz³onek Zespo³u Tornado.
- No to kogo szukasz? Mnie czy Ivon? - spyta³ ponownie ch³opak.
- Was obojga. To mo¿e pójdziesz po nasz± przyjació³kê i udamy siê na wasz± egzekucjê do kwatery Zespo³u Tornado?
- Pójdziemy na uk³ad Ricky. Je¶li pokonasz mnie w walce pokemon, pójdziemy z Tob±, a je¶li nie zostawisz nas w spokoju. Zgoda? - powiedzia³ Devil.
- Widzê, ¿e rycerzyk chce rewan¿u - powiedzia³ Ricky z ironi±. - Zgoda, ale przegrasz tak jak ostatnio.
- Zobaczymy. Chod¼my przed Centrum Pokemon - powiedzia³ Patrick.
Obaj trenerzy przeszli przez korytarz, zeszli po schodach i wyszli przed budynek.
- No walczymy 6 na 6. Id¼ Azurill! - Powiedzia³ Dev.
- A ja my¶la³em, ¿e bêdziemy walczyæ, a nie bawiæ siê - powiedzia³ Ricky z mieszanin± pogardy i irytacji w g³osie. - Id¼ Poliwag! Poliwag Podwójny Atak!
- I to niby ma nie byæ zabawka? Azurill unik, a potem ¯elazny Ogol!
Poliwag zaatakowa³, lecz Azurill zrobi³ unik i zaatakowa³ ¯elaznym Ogonem. Azuril trafi³ w cel i Poliwag mocno oberwa³.
- Widzê, ¿e czego¶ siê nauczy³e¶, ale i tak przegrasz. Poliwag B±belkiowy Promieñ!
- Syzyfowa praca Ricky. Azurill ty tak¿e atakuj B±belkowym Promieniem!
Wodne pokemony zaatakowa³ B±belkowymi Promieniami. Ataki trafi³ w siebie i przy zderzeniu wybuch³y. Oba pokemony odrzuci³o, ale Azurill u¿y³ ogona i odbi³ siê od budynku, na który lecia³, a Poliwag uderzy³ o drugi budynek z impetem.
- Ty gnoju! Poliwag Wodna Broñ!
- Azurill unik i wykoñcz go ¯elaznym Ogonem!
Tym razem Azurill nie mia³ szczê¶cia, Poliwag trafi³ go Wodn± Broni± i Azurill wpad³ na budynek z du¿± si³±. Poliwag wygl±da³ ju¿ na wycieñczonego, a Azurill mia³ jeszcze trochê si³.
- Po¿egnaj siê ze swoj± zabawk±. Poliwag ¯elazny Ogon!
- Azuril ty te¿ ¯elazny Ogon!
Pokemony ponownie zderzy³y siê atakami. Poliwag pad³ z wycieñczenia. Azuril ledwo trzyma siê na nogach. Ricky wycofa³ swojego pokemona. Azuril zacz±³ siê ¶wieciæ na bia³o i zmieniaæ kszta³t. Pokemon ewoluowa³ i zmieni³ siê w Marilla.
- Tym razem przegrasz. Id¼ Elekid! - zawo³a³ Ricky.
- Czekaj Ricky. Ja to za³atwiê - powiedzia³a kobieta i wysz³a zza rogu. By³a to Electra. - To by³o ¿a³osne Ricky. Beze mnie do niczego siê nie nadajesz. Id¼ Electrabuzz!
- Dwoje na jednego? To chyba nie za bardzo uczciwe. Trzeba wyrównaæ szanse - powiedzia³a dziewczyna i wyskoczy³a z okna Centrum Pokemon.
Devil nie widzia³ jej od dawna. Wygl±da³a tak samo jak Patrick. Wyj±tkiem by³ strój i d³ugo¶æ w³osów. Dziewczyna ubrana by³a w ca³o¶ci na czerwono-bia³o, a w³osy siêga³y jej do pasa.
- Ka... Ka... Kate? Ty... ty... ty ¿yjesz? - wyj±ka³ ch³opak.
- Nie jestem Twoj± martw± siostr± bli¼niaczk± albo z³udzeniem optycznym. Wybierz sobie - powiedzia³a Kate z u¶miechem. - No to Angel i Devil znów walcz± razem.
- Mo¿e szybko skoñczymy walkê wygran± Zespo³u Tornado, a wy dokoñczycie pogawêdkê w drodze na egzekucjê? No bo Ciebie te¿ zabierzemy laleczko - powiedzia³ Ricky.
- Id¼ Torterra! Dev, co powiesz na Podwójny atak? - powiedzia³a Kate.
- Jasne - zgodzi³ siê Patrick.
- Marill! Torterra! Podwójny atak! - rodzeñstwo wyda³o polecenie pokemonom.
Pokemony Angel i Devila zaatakowa³y cz³onków Zespo³u Tornado. Ricky i Electra wraz z pokemonami wylecieli w powietrze i polecieli, tak jak uprzednio Patrick.
Co siê dzia³o z Kate? Dlaczego Devil s±dzi³, ¿e dziewczyna zgiê³a? Jak zareaguje reszta ekipy na powrót Angel. Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w nastêpnych rozdzia³ach.
nie jest ¿le, ale poznajê pewien kawa³ek ff'a z w anime
i b±d¼ tu m±dry. Fajnie, ¿e odrobina tego co powinno byæ, z drugiej strony, je¶li kto¶ nie ogl±da anime, to mo¿e siê okazaæ, ¿e wymy¶li co¶, co twórcy wymy¶lili np. ju¿ 8 lat temu.
Szkoda, ¿e Devil, swój talent pisarski zmarnowa³ na to, zamiast napisaæ na PV czy choæby Tanuki, opisy pokefilmów kinowych.
Sygnatura użytkownika
<<< Wyprodukowano na moje zlecenie przez DominLoL Corp.
PPS: By³em redaktorem na Pokemon Valhalli (2008 - 14 listopad 2009 oraz 23 grudzieñ 2010 - styczeñ 2011) i ¶p. PokeSerwis.pl (2009-10). Adminem na ¶p. PokeMedia (2006-08), ¶p. PokemonPowrót (2008), ¶p. PokeShadow (2008), ¶p. PokePlanet2 (2008), ¶p. PokemonMasters (2009), ¶p. PokemonBeta (2009), ¶p. PokeLand (2009-10) i innych mniejszych. W latach 2009-10 kierowa³em popularnym forum ¶p. PokeRang, a od 28 lipca 2010 do 31 listopada 2011 r. by³em Pomocnikiem (dzia³y o Anime i PPS) na Pokemon Valhalla Forum (PVF). W 2011 r. reaktywowa³em stronê Pokemons, któr± opu¶ci³em 31 listopada 2011 r.. Na PokeCollect od 2009 r. (z przerwami kilkumiesiêcznymi) jestem adminem.
Biorê sobie do serca tylko jeden zwyczaj Amerykanów - chwalenie siê na potêgê. Widocznie to dzia³a, skoro s± potêg±. ¦wiêta Trójca : Daru, AtoMan i PokeMan - walcz± o Polski dubbing Pokemon.
Relacja z wizyty delegacji (m in. ja) Pokemon Valhalli na polskich nagraniach 11 sezonu Pokemon. >>http://pokemony.com/pokem...polskiej-wersji
Linki podane w sygnaturce, s³u¿± jedynie celom informacyjnym i edukacyjnym.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.