Wiek: 29 Do³±czy³a: 05 Lis 2008 Posty: 1793 Sk±d: Stettin an der Oder
Kontakt:
Wys³any: 3 Marzec 10, 10:46
Afil... nie wiem co powiedzieæ. Ten FF bardzo mi siê podoba i zapowiada siê fajnie
Sygnatura użytkownika
Cytat:
Ja siê zastanawiam ValadiN. Ty innych tak wyzywasz a nie dostajesz warnów;o Jeste¶ bogiem?:o ~ wypowied¼ QuerryPassa
Cytat:
[Dzisiaj 11] Nexus DominLoL: co to ten ca³y legwan? czy jest to smaczne ]
Dziêkuje wszystkim osobom na PC, za to, ¿e s±.
Dziêkujê Nenlothowi - za super grê, której chyba nigdy nie zapomnê, rozmowy na GG oraz ogólnie za bycie
Dziêkujê Dominowi - Nie wiem, kiedy odwzajemniê to Premium na dA, ale to by³o wspania³e. Twoja gra równie¿ nie by³a z³a, chocia¿ mia³a wzloty i upadki. No i pisz dalej *w* (bêdê ciê nêkaæ )
Dziêkujê Blue/Belli - tak¿e za grê na PBF, która mo¿e nie by³a d³uga, ale fajnie siê bawi³am
Dziêkujê Poxerowi i Skejtowi - za rozmowy na GG, zaczepki na mordoksi±¿ce, Poxowi dodatkowo za nocne wymiany SMS-ów (które posz³y siê bujaæ wraz z awari± telefonu [*]). By³o super, dziêki ;w;
Dziêkujê te¿ innym osobom, których nie wymieni³am - niestety, jest limit znaków
By³ pierwszy dzieñ szko³y i jak na z³o¶æ, by³ to dzieñ strasznie gor±cy, parny i s³oneczny. Wiêkszo¶æ uczniów uda³a siê na rozpoczêcie, ale oczywi¶cie kilku jeszcze nie wsta³o, b±d¼ mia³o co¶ innego do roboty. Jednym z takich uczniów by³ Joseph, lub Joey, bo tak nazywali go jego znajomi. Le¿a³ teraz w ³ó¿ku ziewaj±c, a le¿a³ tak ju¿ od dobrych dwóch godzin i nie poruszaj±c siê marzy³ o niesamowitych przygodach.
W tych przygodach by³ supermen-em, który jako jedyny z wszystkich super bohaterów pokona³ Szatana i ca³± jego armiê, co w realnym ¶wiecie nie by³o zbyt mo¿liwe. Gdy ju¿ napawa³ siê widokiem martwego Szatana, odwróci³ siê plecami do niego, by pokazaæ t³umom, ¿e zwyciê¿y³. To w³a¶nie wiadomi sprowadzi³o na niego ¶mieræ, gdy¿ ten martwy Diabe³ udawa³ martwego, by tylko wbiæ przeciwnikowi sztylet w plecy.
- £A ! - Wrzasn±³ Joey otwieraj±c zaspane oczy. - To by³o straszne....bardzo straszne... - Powiedziawszy przetar³ oczy i spojrza³ siê na zegarek, który wskazywa³ ju¿ 10:21. - ZNOWU !? - Powiedzia³ zrywaj±c siê z ³ó¿ka, zapl±ta³ siê w ko³drê i zary³ twarz± o pod³ogê wykrzykuj±c dziwny odg³os bólu.
Zebra³ siê dopiero po jaki¶ 15 min. i czym prêdzej pobieg³ siê ubraæ, wymyæ i ulizaæ na rozpoczêcie roku szkolnego, które jak na z³o¶æ zaczê³o siê 6 min. temu. Pomimo tego nadal siê spieszy³, i jakim¶ cudem wybieg³ z swojego mieszkania 10 min. po rozpoczêciu.
- Zd±¿ê ! Zd±¿ê ! Zd±¿ê ! - Powtarza³ wybiegaj±c z obszaru ,,internatu''. Skrêci³ w prawo po czym przyspieszy³, bo czeka³a przed nim d³uga prosta. Min±³ wiele przechodniów i na ostatnim skrêcie w prawo nie wyrobi³ uderzaj±c w drzewo.
- Co jest !? - Us³ysza³ Joey podnosz±c siê i otrzepuj±c spodnie i kamizelkê.
- Kto mówi ? - Zapyta³ kompletnie sko³owany, rozgl±daj±c siê na boki.
- A mo¿e spojrza³by¶ siê za siebie ? - Zapyta³ g³os
- Ale za mn± jest drze..... wo - Powiedzia³ u¶wiadamiaj±c sobie swój b³±d. - Przepraszam Panie Encie ! - Zawo³a³ odwracaj±c siê i k³aniaj±c siê drzewu.
- Nie ma za co ma³y..... eee.... dziwny ch³opcze.. - Powiedzia³ Ent patrz±c siê na co¶... czego nie rozumia³. - A teraz zmykaj...
- Ju¿ ! Ju¿ ! - Krzykn±³ znikaj±c za bram± szko³y.
_______________________________________________
Wybaczcie, ¿e napisa³em tak, ale musia³em siê spieszyæ i pierwszy rozdzia³ zostanie ukazany w dwóch czê¶ciach.... czyli to jest pierwszy, a drugi za tydzieñ ;P
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Bardzo siê cieszê ¿e wprowadzi³e¶ tutaj rasê Entów. Lord of Rings siê k³ania
Rozdzia³ w miarê ciekawy jak na pierwszy tylko trochê króciutki. Mo¿e wiêcej opisów otoczenia?? Bardzo dobry dajê 8,5/10
Sygnatura użytkownika
Podziêkowania
Nenloth- za wszystko, za nasze wspólne rozmowy na GG, plotki i inne zabawne fikusy. Mogê ci wszystko powiedzieæ ze wszystkiego siê zwierzyæ.
Legends - tobie te¿ siê nale¿y choæby za wspólne chêci przeróbki forum. No i za te gadki na GG
Vabi i Drago - Was pierwszych pozna³am. Vabi za nasze rozmówki na GG Drago za ca³okszta³t
DominLol - Tu jest za co dziêkowaæ. Porady dotycz±ce gier itp. ale te¿ bardziej osobiste rozmowy. Korektorowanie PZG, i jedna ma³a rzecz, której nigdy nie zapomnê
Jako i¿ mój ojciec stworzy³ now± partycjê na komputerze dla gry Ogame i jednocze¶nie zablokowa³ dostêp do mojej partycji, nie mam dostêpu do dalszej czê¶ci opowiadania. Wiêc proszê o wybaczenie i wyrozumia³o¶æ, gdy¿ muszê znale¼æ sposób na dostêp do informacji na mojej ,,stronie''.
Przepraszam, naprawdê przepraszam.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
- Teraz tylko prosto... potem skrêcam w prawo i ju¿ ! - My¶la³ Joey lekko przyspieszaj±c kroku. W tej w³a¶nie chwili nic go nie rozprasza³o, nawet s³oñce, które swoimi promieniami prawie pozbawia³a go mo¿liwo¶ci widzenia, ani chwilowe ,,ataki'' wiatru pojawiaj±ce siê znik±d. Teraz najwa¿niejsze dla niego by³o dobiegniêcie do szkolnego boiska.
- Ju¿ jeste... - Zawo³a³ ³api±c za chude drzewko obok ¶ciany. £adnie wyrobi³ i z ¶lizgiem wy³oni³ siê zza tej samej ¶ciany, lecz nikt tego nie widzia³.
- Heeee !? Nikogo nie ma ? - Zapyta³ sam siebie wielce zdziwiony, po czym szybko spojrza³ na zegarek.
- Przecie¿ jest..... 10:58 - Powiedzia³ za¿enowany, ¿e jego bardzo szybki bieg, tyle mu zaj±³. Sta³ tam chwilê zamurowany, wszelkie zwierzêta go omija³y, a jego otoczenie wygl±da³o, jakby by³ cz³owiekiem nawiedzonym przez duchy i z³e demony.
- Czemu.... to zawsze ja... - Pomy¶la³ i odwróciwszy siê poszed³ w stronê internatu, z którego niedawno wybieg³
- Hej ! M³odzieñcze ! - Zawo³a³ Ent widz±c jego zdo³owan± postawê id±c± w stronê furtki. - Có¿ to siê sta³o ? - Ponownie zacz±³, lecz zauwa¿y³, ¿e nie ma co liczyæ na dalsz± rozmowê.
- Mam pecha... - Powiedzia³ ch³opak nie czekaj±c na dalszy rozwój zdarzeñ. Tylko odwróciwszy siê plecami do Enta poszed³ do internatu.
- Hmm... naprawdê dziwna z niego osobisto¶æ... - Pomy¶la³ Ent potrz±saj±c swoimi ga³êziami, ale nie z politowania, czy zak³opotania, ale z powodu pewnego problemu zaistnia³ego w tym w³a¶nie miejscu..
- A ty chyba powiniene¶ zej¶æ... w koñcu.. chyba tam nie zamieszkasz... - Powiedzia³, lecz tym razem zwróci³ siê do tego problemu, problemu, który by³ istot± duszn±*
- ... - Nie odpowiedzia³ tylko zeskoczy³ na dó³. Spojrza³ na zdo³owanego ch³opaka, na Enta, na niebo i wskoczy³ na najbli¿szy budynek. Nastêpnie znik³, ale to tylko z³udzenie, bo tak naprawdê odskoczy³ odbijaj±c siê od komina znajduj±cego siê jaki¶ metr on niego.
- Czemu otaczaj± mnie sami dziwacy... - Pomy¶la³ Ent drapi±c siê swoj± drewnian± rêk± po okolicach oczu (Powy¿ej oczu).
A tym czasem u Joey-a.
- Dom... w koñcu dom... - Pomy¶la³ otwieraj±c drzwi od mieszkania po czym wpe³z³ do ¶rodka i nawet nie zamykaj±c drzwi zasn±³ na samym ¶rodku pokoju.
- Eeee... proszê pana... - Us³ysza³ przez sen przez co siê obudzi³. - Proszê Pana - Powtórzy³ g³os szturchaj±c ,,martw± kuk³ê''.
- Czego ? - Zapyta³ od niechcenia Joey
- Wie pan, ¿e nie zamkn±³ pan drzwi od swojego mieszkania ? - Zapyta³ kto¶.
- Eeeee.... tak, no i co z tego ? - Zapyta³ zak³opotany, bo przecie¿ nie pamiêta³, czy wykona³ t± czynno¶æ czy nie.
- Bo wie pan... w³a¶nie jaki¶ 2 ludzi wyprowadza pañskie wyposa¿enie mieszkania... - Spokojnie powiedzia³a osoba u¶miechaj±c siê szczerze i dziwnie, po czym siê ju¿ nie odzywa³a.
- ¯E CO ?! - Zerwa³ siê Joseph, rozgl±daj±c siê po mieszkaniu.
I rzeczywi¶cie, po mieszkaniu buszowali dwaj o wiele starsi ch³opacy. Jeden masywny z tatua¿em na ca³ej twarzy, a drogi chudy jak patyk z papierosem w ustach. Ale jednego zabrak³o... zabrak³o tego kogo¶, kto obudzi³ ,,¶pi±ca królewnê''.
- Co wy tu robicie ? - Zapyta³ siê nieznajomych, którzy wtargnêli do jego mieszkania.
- A ciebie to ***** obchodzi - Powiedzia³ jeden, który widocznie by³ chamem.
- Zabieramy twoje rzeczy dla szefa - Szczerze powiedzia³ drugi, który by³ kontrastem drugiego. Po czym oberwa³ od tego ,,chama'' po g³owie, bo przecie¿ wyda³ ich plan.
- Taaaa.... jaka zgodno¶æ w zeznaniach.. - Powiedzia³ Joey wstaj±c i podbiegaj±c do ³ó¿ka. Zacz±³ uderzaæ w pod³ogê, co zaciekawi³o napastników i wymusi³o atak, gdy¿ to zachowanie ich wkurza³o. No, a przynajmniej jednego.
- No dalej ! - Wola³ w my¶lach nadal wal±c w pod³ogê, jakby od tego zale¿a³o... stop tak, ¿e jego ¿ycie od tego zale¿y. W koñcu uderzy³ w pod³ogê z pewn± si³± i przebi³ siê do ,,schowka''. Wyj±³ jak±¶ rzecz, zawiniêt± w szmatê i gdy j± rozwin±³, przeciwnicy byli ju¿ obok.
- Hej ! Co tam masz ch³optasiu ? - Powiedzia³ ten chudszy i bardziej wulgarny - ,,Cham''.
- Nic, co by wam pomog³o prze¿yæ. - Zastraszy³ ich i obracaj±c siê powali³ ich pochw± do samurajskiego miecza. Polecieli prosto do drzwi, a nasz bohater spokojnie opu¶ci³ pochwê, któr± jeszcze niedawno prawie bezb³êdnie uderzy³ przeciwników obydwoma koñcami, tak, ¿e chyba st³uk³ im podbródki. - Wiecie... - Zacz±³ Joey, próbuj±c wymusiæ fajny efekt. - ... ale okradaj±c mnie... pope³nili¶cie b³±d... - Powiedzia³ jak tani aktorzyna w filmie akcji.
C.D.N.
_______________________
* - Mój neologizm wymy¶lony po to, aby przedstawiæ wam to, ¿e to ju¿ nie s± ludzie, a dusze.
_______________________
Dziêkujê za przeczytanie pierwszego (Ca³ego) rozdzia³u. To jest 2 czê¶æ.... wiêksza xP
Napisana niedawno, bo uzna³em, ¿e ju¿ nie warto czekaæ i napisa³em jeszcze raz, a nawet lepiej xP
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.