POKECOLLECT.net.pl - Oficjalne forum strony DomixPokemon.pl
Zarejestruj
Zaloguj



Poprzedni temat «» Nastêpny temat
Przesuniêty przez: PokeMan
22 Maj 12, 19:40
Miê¶niak, który ¶piewa.
Autor Wiadomo¶æ
Legends 
Powoli siê wkrêca
5th gen forever...



Wiek: 29
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 549
Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 28 Kwiecieñ 10, 18:51   Miê¶niak, który ¶piewa.


¦wiat³o. Widzisz ¶wiat³o. ¦wiat³o, które brutalnie wali z okna na Twe oczy. ¦wiat³o, które pochodzi od s³oñca. Blask, który gdyby mia³ dar mowy to powiedzia³by, ¿eby¶ wstawa³.
Noc siê skoñczy³a. Ksiê¿yc poszed³ na urlop, wiêc kto¶ musia³ go zast±piæ. Nieszczê¶liwym trafem by³o to dwadzie¶cia razy ja¶niejsze s³oñce. Zdecydowanie bardziej by³oby Ci na rêkê, gdyby dalej panowa³ mrok.
Wstaæ - rozkaz od natury. Wyj¶æ spod pierzyny - rozkaz od natury.
- Byaku, ¶niadanie na stole! Dwa Chesseburgery! - To ju¿ nie by³ rozkaz od natury. Tym razem rozkaz od Twej kochanej mamy, która od tygodnia zamêcza Ciê FastFoodami z Ledybki. Taka si³a wy¿sza sprawia³a, ¿e jeszcze bardziej chcia³o Ci siê spaæ. Jednak gdy sygna³ o ¶niadaniu dotar³ do ¿o³±dka, nast±pi³a zmiana zdania. W tempie ¿ó³wia opu¶ci³e¶ mebel senny, a uda³e¶ siê do szafy. W przeciwieñstwie do kobiet, znalaz³e¶ odzie¿ wyj±tkowo szybko. Prawdê mówi±c, wyci±ga³e¶ rzeczy na o¶lep.
No dobra, ubrany. Charmander jeszcze ¶pi, do niego ¶wiat³o s³oneczne nie dociera (Pokeball wyposa¿ony jest w zaporê s³oneczn±).
Z najwiêksz± gotowo¶ci± na ciê¿k± strawê, zszed³e¶ na dó³, po czym przyst±pi³e¶ do konsumpcji cheeseburgerów. Mo¿na powiedzieæ, ¿e by³y ca³kiem smaczne. Ale odgrzanie go Twej matce pewnie sprawi³o wiele trudu i bólu. Mo¿e w³a¶nie dla docenienia jej pracy z mi³± chêci± je zjad³e¶. Ca³o¶æ popi³e¶ przedwczorajsz± col±. Wersja "Zero", bo podobno taka odchudza. Guzik prawda, zamiast cukry ma pewnie s³odziki.
Po ¶niadaniu wróci³e¶ na górê. Zwyczajny dzieñ ju¿ siê zaczyna³. Ciekawe tylko co u Charmandera, bo pewnie jeszcze siê nie obudzi³...
Krajobraz ko³o domu by³ szary, bardzo przeciêtny. Dwa drzewa na krzy¿, stos walcz±cych o jedno ziarenko pszenicy Pidgey'i, do³y wykopane przez Sandshrewy. W³a¶ciwie, nic ciekawego.
Nuda... Zawsze umia³e¶ j± czym¶ zaspokajaæ. To ksi±¿kami, to muzyk±. Ale teraz nic Ci siê nie chce. Odpowiedzialno¶æ pozostawienia ciê¿ko chorej mamy samej... Przera¿aj±ca wizja. Nagle, z do³u zacz±³ dobiegaæ jaki¶ ha³as.
To by³... trzask?!
Ostatnio zmieniony przez Legends 6 Maj 10, 21:48, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy  
 
     
Byakurai 
Potrafi spojrzeæ Brockowi w oczy |D
Bear wants justice



Wiek: 29
Do³±czy³: 14 Sie 2009
Posty: 3250
Sk±d: z Rudy ¦l±skiej
Wys³any: 28 Kwiecieñ 10, 20:32   


- Mamo? Mamo, co siê sta³o?. - Pytam siê szybko zbiegaj±c na dó³. Spogl±dam po k±tach, patrzê na kuchniê, czy co¶ nie sta³o siê mojej kochanej mamie. Szukaj±c mojej rodzicielki szukam te¿ mojego plecaka, który chcia³bym spakowaæ do koñca.Wracam prêdko na górê, chc±c obudziæ mojego pokemon'a.
- Charmander, obud¼ siê i pomó¿ mi poszukaæ mojej mamy. - Twierdz±co mówiê do mojego pokemon'a. Biorê go na ramiê i zbiegam na parter, z tym samym zamiarem co przed chwil±. Nuc±c sobie pod nosem, chwytliw± melodie, co us³ysza³em j± przed chwil± przeszukujê ca³y dom.
-Mamo? Odezwij siê. - Wo³am za swoj± mam±.

Mo¿e byæ?

Sygnatura użytkownika


*Had to be me. Someone else might have gotten it wrong*


Ich bin eine :zombie:
 
     
Legends 
Powoli siê wkrêca
5th gen forever...



Wiek: 29
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 549
Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 28 Kwiecieñ 10, 21:06   


Noooo... Powiedzmy ¿e jest nie¼le :D .

Pe³en nerwów i emocji, zbieg³e¶ na dó³. Chc±c lub nie, ¶wiat³o nadal przeszkadza³o. W ca³ym domu by³o tak jasno, jakby alieni wyl±dowali. Wreszcie znajdujesz siê na dole. Chyba nie ma potrzeby szukaæ mamy, siedzi spokojnie na wózku, przy zlewie (na podwy¿szeniu mechanicznym). Jedyne co wygl±da nadnaturalnie to... zbita szklanka. Rozwali³a siê na dwa ma³e kawa³ki i podstawkê. Teraz przynajmniej wiadomo, ¿eby nie kupowaæ duralexu od Chiñczyków x /.
- Nie, nic synku... Tylko siê chwilê zagapi³am... - Odrzek³a na twe straszne przypuszczenia. Mimo wszystko sta³o siê (nie mówiê tu o szklance). Chyba mama nie najlepiej siê czuje.
Wbieg³e¶ po schodach, aby obudziæ Charmandera. Poczek spokojnie kima³ w Pokeballu, a¿ do czasu pobudki. Wsta³, od razu z³y. Chyba przeszed³ to samo, co ty rano. Tylko ¿e zastêpowa³e¶ s³oñce, a rzecz dzia³a siê o wiele szybciej.
 
     
Byakurai 
Potrafi spojrzeæ Brockowi w oczy |D
Bear wants justice



Wiek: 29
Do³±czy³: 14 Sie 2009
Posty: 3250
Sk±d: z Rudy ¦l±skiej
Wys³any: 28 Kwiecieñ 10, 21:18   


Mogê mieæ laptopa?

- Nie denerwuj siê. - Mówiê do Charmander'a, po czym wyci±gam miskê i wsypujê dla niego karmê, by mój pokemon nie g³odowa³. Kiedy mój pokemon wcina, siadam na krze¶le które stoi przy biurku. Za³±czam komputer, by wej¶æ na nasze-poki.com. Tam spogl±dam na zdjêcia, kolegów i kole¿anek, z starej klasy i ich poków.
- Dobrze trzeba spakowaæ swój plecak. - Mówiê sam do siebie. Przed tym daje jednak trochê wody dla Charmander'a. Do plecaka chowam, to co bêdzie potrzebne : namiot, pi¿amê, mp4, czyst± bieliznê, i ³adowarkê do mp4. Skanujê mojego Charmander'a, chc±c wiedzieæ jakie ma ataki.Nastêpnie chowam do kieszeni pokedex i przypinam do pasa 6 pokeball'i z Charmander'em którego prêdzej chowam

Sygnatura użytkownika


*Had to be me. Someone else might have gotten it wrong*


Ich bin eine :zombie:
 
     
Legends 
Powoli siê wkrêca
5th gen forever...



Wiek: 29
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 549
Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 28 Kwiecieñ 10, 21:40   


Charmander mocno siê wkurzy³, ale po namys³ach w zwi±zku z proponowanym posi³kiem za spokój, zgodzi³ siê zaprzestaæ z³o¶ci. Tak wiêc nasypa³e¶ mu ¿arcia do michy, a on spokojnie zacz±³ je pa³aszowaæ. Przez ¿o³±dek do serca. W tak zwanym miêdzyczasie wszed³e¶ na n-p. Zdjêcia... nie przedstawia³y nic ciekawego. W sumie tylko fotki, jak jedna znajoma jest zabierana przez radiowóz za picie mamrota pod monopolowym na ³aweczce. Chyba za du¿o "Rancza" ogl±da³a...
Tymczasem Charmander zacz±³ ¿³opaæ w(o/ó)dê. Wyj±tkowo mu nie przeszkadza³a, chyba by³ bardzo spragniony. Tymczasem za³adowa³e¶ balast: akcesoria do mp4, ¿are³ko i tym podobne. Pokeballi nie znalaz³e¶, gdzie¶ siê zawieruszy³y. Mia³e¶ tylko jeden - Charmandera.
Chyba czas ruszaæ...
 
     
Byakurai 
Potrafi spojrzeæ Brockowi w oczy |D
Bear wants justice



Wiek: 29
Do³±czy³: 14 Sie 2009
Posty: 3250
Sk±d: z Rudy ¦l±skiej
Wys³any: 28 Kwiecieñ 10, 22:33   


Ubra³em moj± czarn± kurtkê, po czym wyszed³em. Rozejrza³em siê po mojej okolicy. Ostatni raz patrzê na mój kochany dom, po czym idê na drogê numer 1. Mam nadzieje spotkaæ nowego pokemon'a, którego niestety nie z³apie, gdy¿ nie mam pokeball'i.
- Dobrze Charmander poka¿ siê. - Mówiê do mojego pokemona wyrzucaj±c jego pokeball w górê. Rozgl±dam siê za nowym pokemon'em. Mo¿e spotkam Pidgey'a.
- Mo¿e Oak da mi pokeball'e. - My¶lê po czum siadam na trawie. Rozmy¶lam o walkach trenerskich, o tym jak bêdê one wygl±daæ. K³adê siê i patrzê na chmury.Skanujê te¿ mojego pokemon'a, by dowiedzieæ siê o nim jak najwiêcej.

Sygnatura użytkownika


*Had to be me. Someone else might have gotten it wrong*


Ich bin eine :zombie:
 
     
Legends 
Powoli siê wkrêca
5th gen forever...



Wiek: 29
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 549
Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 29 Kwiecieñ 10, 08:44   


Ubieram i wychodzê ._______.

No có¿, nie mog³e¶ narzekaæ na deszcz, wiatr, huragan, ani inne klêski ¿ywio³owe. By³o ciep³o. Tak ciep³o, ¿e Charizardy mog³yby tutaj przylatywaæ na zimê. Pomimo, ¿e by³o lato. Poszukiwania potencjalnego, s³abego przeciwnika nie przynios³y wiêkszego rezultatu. W zwi±zku z tym, postanowi³e¶ oddaæ siê rozkoszy wypoczynku (czyt. glebn±æ na trawie i nie wstawaæ z niej przez kilkana¶cie minut).
No i tak mija³y sekundy, minuty, dziesi±tki minut. Piêkna pogoda, zero wiatru. Skwar niemi³osierny ,_,. Le¿eli¶cie tak z Charmanderem kilkana¶cie minut, a¿ dobieg³o was g³o¶ne wo³anie.
- Eeej! Byaku! Stój no, czekaj. Skleroza nie boli, zapomnia³em Ci daæ to... - Wrzasn±³ na pó³ Pallet Town, po czym pe³en bólu (staro¶æ nie rado¶æ :vabi: ) w nogach da³ Ci ma³y, czerwony przedmiot, oraz piêæ rzeczy, którymi klaun móg³by ¿onglowaæ (czyt. pi³ki). Dziwne te pi³ki, jakie¶ takie bia³o-czerwone... Czy¿by to by³y Pokeballe?
 
     
Byakurai 
Potrafi spojrzeæ Brockowi w oczy |D
Bear wants justice



Wiek: 29
Do³±czy³: 14 Sie 2009
Posty: 3250
Sk±d: z Rudy ¦l±skiej
Wys³any: 29 Kwiecieñ 10, 12:02   


- Dziêkuje profesorze. - Mówiê do profesora, po czym podajê mu rêkê. Nastêpnie przypinam pokeballe do paska. Naciskam jakie¶ przyciski na czerwonym urz±dzeniu, gdy¿ chce zeskanowaæ mojego pokemon'a.
- Dobrze Charmander, zeskanujemy ciê. - Mówiê do mojego pokemon'a po czym skanujê go pokedex'em. Czekaj±c na informacjê, rozgl±dam ciê po okolicy za pokemon'ami, które móg³bym z³apaæ, b±d¼ przy nich podexpiæ.
- No to czas zaczynaæ. - Mówiê po czym patrzê ostatni raz na moje rodzinne miasto.

Sygnatura użytkownika


*Had to be me. Someone else might have gotten it wrong*


Ich bin eine :zombie:
 
     
Legends 
Powoli siê wkrêca
5th gen forever...



Wiek: 29
Do³±czy³: 03 Lis 2008
Posty: 549
Sk±d: White Lake
Kontakt:
Wys³any: 29 Kwiecieñ 10, 13:24   


- Proszê bardzo. Jakby co, to zadzwoñ. A, nie zapomnij o jednym - Pokedex nie ma nieskoñczonej baterii. Nie wiem gdzie dok³adnie mój dostawca go kupi³, wiêc b±d¼ ostro¿ny. - Doda³ pocieszaj±co Oak, Charmander najzwyczajniej na ¶wiecie zacz±³ chrapaæ. Taki ju¿ z niego przyjaciel x_X. Najecha³e¶ podczerwieni± na podopiecznego, Pokedex wskaza³ takie oto dane:

Charmander napisa³/a:

Charmander | Level 5 | 0% exp. | Blaze | Hasty |
Ataki: Sctarch | Growl |
Special: xX


No fajnie, znaczy mamy ju¿ dane jaszczura. Szkoda tylko, ¿e nie ma nikogo w pobli¿u. Nawet Caterpie nie zagl±da w takie miejsce... ¯e nie wspomnê o ultra-rzadkim Pidgeyu. Marzenia senne, ot co.
Wybudzi³e¶ jaszczura (przez co znowu straci³e¶ æwieræ ¿arcia na udobruchanie gniewusa), po czym ruszyli¶cie dalej. W sumie widaæ wej¶cie na Drogê numer 1. Wiadomo: autostrady, ulice, stos Ferrari itp. (a tak na serio to jest tu trawsko, drzewska, jakie¶ dwa ludzie i... powietrze).
 
     
Byakurai 
Potrafi spojrzeæ Brockowi w oczy |D
Bear wants justice



Wiek: 29
Do³±czy³: 14 Sie 2009
Posty: 3250
Sk±d: z Rudy ¦l±skiej
Wys³any: 29 Kwiecieñ 10, 14:21   


- Dobrze mój ma³y, b±d¼ czujny. Przeciwnik mo¿e ukrywaæ siê wszêdzie. - Mówiê do mojego podopiecznego, po czym sam rozgl±dam siê po terenie w celu zapoznania siê z nim. Patrzê te¿ czy nie ma tu jakiego¶ trenera chc±cego walki.
- I jak mój ma³y masz co¶? - Pytam siê mojego pokemona, który mo¿e zauwa¿y³ co¶, czego ja nigdy nie zobaczê. Biorê go na ramiê i idê dalej maj±c nadzieje na spotkanie pokemon'a.
- Z³apiê pierwszego pokemon'a jakiego zobaczê. - Powiedzia³em sobie w duchu.

Sygnatura użytkownika


*Had to be me. Someone else might have gotten it wrong*


Ich bin eine :zombie:
 
     
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów
Mo¿esz odpowiadaæ w tematach
Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów
Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów
Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach
Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum
Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Szablon savePokeCollect stworzony przez Raika/Perry. Statystyki
Internetowe RPG - gry MMO i MMORPG online TOP50 Gry Pokemon Valhalla AntyGaming”PokeSerwis Tylko Lati
Pokemons.tnb.pl pokemon special Pokemon Trainer
Dream League
Topsites FireChao TopsitesPPN Top 50 Forum Topsite

Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.