Rzadko siê zgadzamy, alle teraz popieram Ciê w 100%
Szymb przesadzi³ z ogl±daniem CSI(A mo¿e jeszcze czego¶ innego... gdzie prawda jest... a nvm...), co oczywi¶cie, jak wiêkszo¶æ ludzi wie, coraz czê¶ciej mija siê z prawd±.
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
I admit: Nigdy w ¿yciu nie obejrza³em NAWET JEDNEGO odcinka CSI, czy Ko¶ci, czy Komisarza Rexa czy Alexa. Tylko Ojciec Mateusz. :3 Co do niezgodno¶ci z biologi± (A sprawdza³em na lekcji, ¿e to mo¿liwe...) to przecie¿ nikt nie powiedzia³, ¿e trenerzy to ludzie. :3
8: Statek
Wszystko zdarzy³o siê pewnego s³onecznego dnia na luksusowym statku wycieczkowym „S.S. Transporter”, który podró¿owa³ pomiêdzy regionami. Wej¶æ na niego mogli tylko celebryci, mistrzowie ligi w jakim¶ regionie albo dziennikarze. Jako ¿e Gold by³ Mistrzem Ligi Tohjo, od Profesora Oaka dosta³ bilet upowa¿niaj±cy go do nielimitowanej ilo¶ci przejazdów z Johto do Hoenn. Hoenn by³o m³odym regionem, ósma sala zosta³a otwarta dopiero rok wcze¶niej. Dziennikarze opowiadali, ¿e podczas tajnych eksploracji statku natknêli siê na tajn± z³ot± salê, a z³ot± nie tylko dlatego, ¿e mia³a takie ¶ciany, ale tak¿e i ca³a by³a wypchana cennym kruszcem, oszacowanym na kilka miliardów Pokedolarów. Z relacji dziennikarzy wynika³o tak¿e, ¿e od pocz±tku istnienia Ligi Hoenn, tylko trzy osoby zosta³y Mistrzami regionu: Brendan, May i Sapphire. May i Brendan byli bliskimi znajomymi Profesora Bircha, który by³ g³ównym Profesorem regionu. Sapphire by³a czternastoletni± atrakcyjn± dziewczyn±, któr± przezywano tak z powodu jej zami³owania do tego kamienia, a tak¿e i wszystkiego w kolorze szafirowym. Pewnej nocy uciek³a z domu, a okaza³a siê byæ tak genialn± trenerk±, ¿e jeszcze tej samej nocy posiada³a 6 odznak. Nikt dok³adnie nie pozna³ jej Pokemonów, gdy¿ zwykle wystarcza³ Swampert, Machamp i Linoone by wszystkich pokonaæ. Tego dnia na statku znajdowa³o siê tylko kilka osób, nawet dziennikarze dali sobie spokój. Oprócz Golda i Sapphire na statku znajdowa³a siê jaka¶ trenerka Contestów, za³o¿yciel Hoenn Safari Zone, jaki¶ „Znany Specjalista Od Wszystkich 386 Pokemonów” i kilku kamerzystów. Traf chcia³, ¿e gdy na górnym pok³adzie opala³a siê Sapphire, dostrzeg³ j± m³ody mistrz Tohjo. Zauwa¿y³, ¿e dziewczyna kurczy siê, „Mo¿e jest chora”, pomy¶la³ i poda³ jej rêkê. Ona spojrza³a na niego i zakochali siê od pierwszego wejrzenia. Gold postanowi³ jak najszybciej zaprowadziæ j± do luksusowego pomieszczenia lekarskiego, a wiêc nie zamienili ze sob± ani s³owa. Gdy doszli na miejsce, lekarz da³ jej dwie tabletki Pokeryny i po jakiej¶ chwili jej przesz³o. Zakochani nawi±zali ze sob± rozmowê wymieniaj±c siê do¶wiadczeniami z pobytu w Johto (i Kanto). Sapphire by³a w Johto na trzytygodniowej wycieczce w celu uzupe³nienia Pokedexu. Wspomina³a o tym, ¿e skompletowa³a niemal¿e ca³y Stary Pokedex (Kanto) z wyj±tkiem legendarnych Articuno, Moltresa, Zaprosa, Mew i Mewtwo. Opowiedzia³a o tym, jak spotka³a Celebiego w jednej z chatek w Ilex Forest. Gold z zaciekawieniem s³ucha³, a gdy Sapphire skoñczy³a opowiadaæ o orientalnych widoczkach regionu, zapyta³ o Pokedex z Hoenn. Przez nastêpne kilka godzin (Bo podró¿ krótka nie by³a, by³a dwudniowa) rozmawiali o zastosowaniach i sile poszczególnych Pokemonów z Hoenn. Jednak¿e, ch³opak zdziwi³ siê, gdy¿ tamten mê¿czyzna opowiada³ co¶ o 386 Pokemonach, a ona mia³a ich do numeru 372.
- Dalej s± Pokemony legendarne, trudne do znalezienia. Albo pó³legendarne, nie mam pojêcia ile pó³legend mo¿e byæ w Hoenn. – Odpowiedzia³a swoim aksamitnym g³osem. Po³o¿y³a swoj± rêkê na nodze Golda, który natychmiast przesta³ siê poruszaæ. – Podobam ci siê, prawda? – Sapphire mog³aby siê za³o¿yæ, ¿e mo¿na „jeszcze bardziej siê nie poruszaæ”, bo w³a¶nie to zrobi³. Delikatnie zaczê³a masowaæ jego nogê. Zamknê³a oczy i delikatnie rozchyli³a wargi.
- Proszê, przestañ… - Odpowiedzia³ onie¶mielony ch³opak. Masa¿ przyspieszy³, ciep³o nape³ni³o jego cia³o. Fakt, rêka Sapphire by³a ciutkê za gor±ca. – Czy ty przypadkiem nie masz gor±czki? – Nie czekaj±c na odpowied¼ przy³o¿y³ swoj± d³oñ do jej g³owy. By³a ch³odna (jak to zawsze u ludzi). – Dziwne. – Oboje umilkli, a¿ do momentu w którym zasz³o s³oñce. Sapphire wsta³a z ³aweczki i pokaza³a gest „Chod¼ za mn±”. Bez ¿adnych sprzeciwów zauroczony Gold pod±¿y³ za ni± szerokim wyz³acanym korytarzem prowadz±cym do poszczególnych pokoi. Pokój dziewczyny mia³ numerek „9999”, by³a to ostatnia sala na najwy¿szym piêtrze. Sala. Ch³opak nie musia³ byæ geniuszem, by wpa¶æ na to, ¿e ta sala mia³a przynajmniej 100 metrów kwadratowych. Czerwone ¶ciany ozdobione by³y ró¿nymi dziwnymi odznakami w szklanych ramach (Gold naliczy³ ich 24, 8 z Kanto, 8 z Johto i 8 z Hoenn), a pod³oga, która wygl±da³a na „do¶æ bardzo drog±”, metalicznym po³yskiem zachêca³a do tañca. Tyle, ¿e ¿adno z nich nie umia³o tañczyæ. Na samym koñcu prostok±tnej Sali znajdowa³o siê dwuosobowe ³ó¿ko wygl±daj±ce jak du¿o wygodniejsza maszyna u¿ywana do zapisania wyników Pokemonów w Indigo Plateau. Jedyna ró¿nica by³a taka, ¿e by³a przystosowana do ludzi (dwojga) i nie mia³a ¶ciany przy wej¶ciu. Obok niej znajdowa³a siê posrebrzana (b±d¼ srebrna) komoda z spor± szuflad±. Dziewczyna podesz³a do niej i z szuflady wyjê³a gruby plik banknotów.
- Bardziej ci siê po przyda. – Poda³a. W momencie gdy Gold wzi±³ w rêce pieni±dze, przewróci³a go na ³ó¿ko i rzuci³a siê na niego. – Te¿ mi siê podobasz. – Objê³a go oboma rêkoma.
- Sapphire… Jeste¶ BARDZO gor±ca… - Stwierdzi³ przera¿ony Gold.
- Dziêkujê. Ale ja nie jestem zboczona, a wiêc potraktujê to jako komplement.
- Dziewczyno! TY P£ONIESZ! – W momencie wypowiadania tego zdania to jeszcze nie by³o prawd±. Kilka sekund pó¼niej g³o¶ny krzyk odbi³ siê echem od ¶cian Sali. Ch³opak czym prêdzej powsta³ z ³ó¿ka odwracaj±c siê w kierunku wyj¶cia. Rzuci³ siê w kierunku klamki, otworzy³ drzwi ignoruj±c d¼wiêk p³on±cego ognia i krzyk Sapphire. Pobieg³ w kierunku kabiny kapitana na pierwszym poziomie, lecz gdy zszed³ na ósmy poziom, ogieñ zap³on±³ na suficie. Choæ wiedzia³, ¿e szybciej nie mo¿e, ruszy³ w kierunku schodów na poziom 7, potem na poziom 6, lecz gdy by³ na poziomie pi±tym, zawali³ siê sufit ósmego piêtra. Sufit ten, spadaj±c z wielk± si³± zarywa³ kolejne poziomy statku, zbieraj±c ofiarê w postaci cz³owieka na poziomie pi±tym. Trzydzie¶ci minut pó¼niej ca³y statek znalaz³ siê pod wod± terenu niczyjego. Nikt nie prze¿y³.
9: Poci±g
Goldenrod City. Najwiêksze miasto kiedykolwiek wybudowane. W³a¶nie w nim znajdowa³ siê zdetronizowany najlepszy trener wszech czasów. Od 1992 roku codziennie czu³ to samo: Chêæ zadania bólu innym, takiego samego bólu jak on sam czuje. Chcia³by wtedy zgin±æ, ale pomog³a mu pewna m³oda kobieta oferuj±c „lek”, który zamiast pomagaæ, utrwala³ ten stan. Najdok³adniej pozycjê Reda mo¿na okre¶liæ jako „Kasa Biletowa, stacja Magnet Train”. Przed nim w kolejce sta³o kilkana¶cie osób, ¿adnej z nich Red nie zna³. Bilety by³y sprzedawane w ma³ej budce, w której mie¶ci³o siê w³a¶nie kilkana¶cie ludzi, czyli ca³a kolejka w przód, Red i jeszcze jeden ch³opak za nim. Obdrapana drewniana budka niczym szczególnym siê nie wyró¿nia³a, poza metalowym g³o¶nikiem zamontowanym na górnej czê¶ci jednej z krawêdzi budki. G³o¶nik zosta³ zamontowany przez Prezydenta Miasta Goldenrod, który kogo¶ Redowi przypomina³, a nazywa³ siê Gianluigi albo jako¶ tak. Podobno jest przedsiêbiorc± z Kanto, który niedawno uciek³ z wiêzienia. W g³o¶niczku lecia³a ta sama muzyczka, jak± mo¿na by³o s³yszeæ podczas Surfowania w Johto. Muzyczka mia³a poprawiaæ morale podró¿nych, ale jej tragiczna jako¶æ wpienia³a wszystkich czekaj±cych w kolejce (a szczególnie tych, którzy tej muzyczki nie mogli s³yszeæ). Dwa okienka przed kas± biletow± (na wysoko¶ci Reda) znajdowa³ siê ma³y sklepik z akcesoriami trenerskimi, takie jak Pokeballe, Potiony, Repele, Escape Rope’y i przedmioty u¿ywalne tylko w walce. Tragiczn± muzyczkê zag³uszy³ komunikat spikerki (w jeszcze gorszej jako¶ci) o opó¼nieniu poci±gu do Kanto. Kolejka natychmiast siê rozesz³a, a Red podszed³ do okienka. Kupi³ jeden bilet w jedn± stronê. Bilety w Magnet Train mia³y jedn± w³a¶ciwo¶æ: By³y wa¿ne tylko przez trzydzie¶ci minut. Dlatego ca³a kolejka siê rozesz³a. Ch³opak spojrza³ na ¶rodkowe z trzech okienek, mo¿na by³o zadzwoniæ do znajomych u¿ywaj±c Hoennowskiego zastêpcy Pokegeara, Pokenav, czy jako¶ tak. Z racji tego, ¿e Red jecha³ do Kanto naprawiæ swój Pokegear, postanowi³ zadzwoniæ do numeru, który najlepiej pamiêta. Po kilku sygna³ach odezwa³ siê szorstki g³os.
- KTO TAM?! – Wrzasnê³a osoba po drugiej stronie s³uchawki.
- J…ja, Reeed. – Wybe³gota³ ch³opak. – Zasta³em… Sapphire?
- UMAR£A ROK TEMU, DO WIDZENIA! – G³os siê urwa³ w momencie mówienia ostatniej sylaby. Oczy ch³opaka sta³y siê wilgotne. Zaskomla³ dwukrotnie i wybra³ inny numer. Po kilku sygna³ach nikt mu nie odpowiedzia³. Gold zawsze odbiera³ telefon… Zadzwoni³ wiêc pod trzeci numer.
- Red? Czego potrzebujesz? – Spyta³ znajomy g³os starszego pana.
- Gold…
- …nie ¿yje od roku. Zgin±³ w katastrofie statku pasa¿erskiego. – Red rzuci³ s³uchawk±. Z³apa³ siê oboma rêkami za g³owê. Wrzasn±³ strasz±c wszystkich oczekuj±cych pasa¿erów. Upad³ na kolana i z d³oni wypad³ mu bilet. Gdy otar³ oczy swoj± bluz±, spojrza³ na niego i jego oczy zap³onê³y czerwieni±. Skasowa³ bilet i przeszed³ przez automatycznie sterowan± bramkê. Zajrza³ do plecaka i wyci±gn±³ z niego rower. Na prostym odcinku ³±cz±cym perony, który mia³ przynajmniej 300 metrów, rozpêdzi³ siê do rekordowej szybko¶ci i na samym koñcu nacisn±³ hamulce. Pu¶ci³ rêce z kierownicy, widzia³, ¿e leci na betonow± ¶cianê, wiedzia³, ¿e skrêci sobie kark. Jednak¿e przeoczy³ jeden element: Zawieszon± trochê przed ¶cian± reklamê odradzaj±c± eutanazji. P³ócienna reklama wyhamowa³a ca³y jego pêd. Bezw³adne cia³o ch³opaka opad³o na ziemiê, Red podniós³ siê i spojrza³ na rzecz, która go uratowa³a. Na reklamie widoczny by³ u¶miechniêty ch³opiec i jaka¶ starsza osoba z u¶miechniêt± naddart± (przez impet Reda) twarz±. Ju¿ mia³ zamiar podrzeæ te u¶miechniête twarze, kiedy nagle otrz±sn±³ siê. Spojrza³ jeszcze raz na ch³opca i mimowolnie u¶miechn±³ siê. Spojrza³ na rower i schowa³ go do zmniejszaj±cego plecaka. Postanowi³, ¿e skoro i tak bêdzie musia³ czekaæ na poci±g, to przynajmniej na ¶wie¿ym powietrzu, gdzie ¿aden g³upi pomys³ do g³owy mu nie przyjdzie. Wyszed³ na pierwszy peron. Przywita³y go ¶piewy Swellowów sprowadzonych z Hoenn przez przypadkowych trenerów. S³oñce roz¶wietli³o jego twarz. Peron by³ z³o¿ony z ¶wiec±cej neonowej pod³ogi, torów na niemal¿e tej samej wysoko¶ci co neony i neonowej drogi po drugiej stronie. Takich peronów na stacji w Goldenrod by³o dok³adnie piêæ. Red pamiêta³ czasy, kiedy jeszcze na ka¿dym peronie znajdowa³ siê dach, ale skoñczy³y siê dotacje na rozwijanie starej magnetycznej technologii, jakie¶ ³omy ukrad³y neonowy dach i zosta³a pod³oga oraz tory. Tam, gdzie kiedy¶ koñczy³ siê tunel (stacja), znajdowa³a siê po³amana tabliczka pokazuj±ca nazwê miasta w którym podró¿nik w³a¶nie siê znajdowa³. U¶miechniêty ch³opak siêgn±³ do plecaka po baton energetyczny, odwin±³ opakowanie i ugryz³ jeden z koñców delektuj±c siê delikatnym smakiem i zapominaj±c o wszystkich problemów. Powtarza³ sobie pod nosem proste s³owa a¿ do momentu, w których przestawa³ siê j±kaæ. Wtedy dodawa³ kolejne. Jego ¿ycie w³a¶nie zaczê³o siê zmieniaæ na lepsze.
Po kilku minutach b³ogiego odpoczynku na perony zaczêli wchodziæ ludzie, prawdopodobnie poci±g mia³ przyjechaæ za chwilê. Ludzie zaczêli wychodziæ z obu stron torów, gdy nagle z drugiej strony wyszed³ Gold.
- RED! – Zawo³a³ ch³opak po drugiej stronie rado¶nie machaj±c w jego kierunku rêk±. Red nie wahaj±c siê, ruszy³ w kierunku tamtej czê¶ci, niedowierzaj±c w swoje szczê¶cie. W momencie gdy by³ na ¶rodku toru, nadjecha³ poci±g. Zanim zd±¿y³ wyhamowaæ, ze zdetronizowanego mistrza Tohjo zosta³ ju¿ tylko placek. Wszyscy ludzie na stacji rzucili siê w jego kierunku by zobaczyæ, co siê sta³o. Z wyj±tkiem jednej osoby. Osoba ta u¶miechnê³a siê z³owieszczo.
Lol, jako¶ mnie to nie bardzo ciekawi... Prolog mnie znudzi³, za wiele nie wnosi³ za to straaaasznie nudne opisy jednej sytuacji, 1 rozdzia³u mi siê nawet nie chcia³o czytaæ, wed³ug mnie jest to po prostu nie ciekawe i beznadziejne :<
Czekaj... czekaj... *przyk³ada swoj± rêkê do czo³a i wyczuwa ciep³o* KURW!! NIE JESTEM CZ£OWIEKIEM! £AAAAAAAAAAAAA!
Cytat:
Pokój dziewczyny mia³ numerek „9999”
1. Oryginalnie... znowu...
2. Wyobra¿am sobie, jak kurewsko wielki musia³ byæ ten statek...
Cytat:
sala mia³a przynajmniej 100 metrów kwadratowych
Moje mieszkanie tyle ma... WTF?
Cytat:
Gold naliczy³ ich 24, 8 z Kanto, 8 z Johto i 8 z Hoenn
1. Robisz chu***e wtr±cenia...
2. A ta dziewczyna jednak nie mo¿e byæ tak± super trenerk±... wiesz czemu? Ka¿dy fan powinien wiedzieæ, ¿e odznak w regionach jest wiêcej ni¿ my widzimy...
Rozdzia³ 8 by³ nudny, przewidywalny... serio... nie ruszy³ mn± nawet troszkê... a takie dziwne nielogiczne rzeczy w cale mu nie pomagaj±.
Cytat:
Dwa okienka przed kas± biletow± (...)
PIEPRZE! NIE CZYTAM! To jest s³abe, bardzo s³abe!
Mnóstwo nielogicznych zdañ, okre¶leñ z ty³ka wziêtych, raz poprawne, a raz beznadziejne wtr±cenia... to jest... z³e...
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Lol, jako¶ mnie to nie bardzo ciekawi... Prolog mnie znudzi³, za wiele nie wnosi³ za to straaaasznie nudne opisy jednej sytuacji, 1 rozdzia³u mi siê nawet nie chcia³o czytaæ, wed³ug mnie jest to po prostu nie ciekawe i beznadziejne :<
Tu mamy klospa. Ludzie zani¿aj± mi ocenê dlatego, ¿e ich nie ma, potem ¿e za ma³o, a teraz inne osoby krzycz± ¿e za du¿o gdy dla innych jest odpowiednio. Kompromis:
1. Nie czytaj je¶li nie lubisz opisów
2. Pomijaj bloczki bez dialogów. :3
Afil napisa³/a:
Cytat:
statku wycieczkowym „S.S. Transporter”
Oryginalnie
Dd..ddzieeenki.
Cytat:
Mistrzem Ligi Tohjo
Johto?
Tohjo. Tak jak Tohjo Falls. KanTO JOHto.
Cytat:
jeszcze tej samej nocy posiada³a 6 odznak.
Umie siê teleportowaæ, nie? D:
Od pocz±tku za ka¿dym razem podkre¶lam: Fanfick jest bazowany na GRACH! Dok³adam tylko kilka innych postaci.
Cytat:
j± m³ody mistrz Tohjo
Wiêc jednak Tohjo?
No.
Cytat:
¿e dziewczyna kurczy siê
Implozja? : D
Czemu nie, milordzie? :3
Cytat:
rêka Sapphire by³a ciutkê za gor±ca.
Przypuszczam, ¿e to robota tarcia ;P
Heh. Nieee, to ten zap³onowy wirus. :3
Cytat:
By³a ch³odna (jak to zawsze u ludzi).
Czekaj... czekaj... *przyk³ada swoj± rêkê do czo³a i wyczuwa ciep³o* KURW!! NIE JESTEM CZ£OWIEKIEM! £AAAAAAAAAAAAA!
Chodzi³o mi o 36,6... Poza tym, gdy ja przyk³adam rêkê do czo³a, to nie wyczuwam ciep³a. Chyba, ¿e mam gor±czkê. :3
Cytat:
Pokój dziewczyny mia³ numerek „9999”
1. Oryginalnie... znowu...
2. Wyobra¿am sobie, jak kurewsko wielki musia³ byæ ten statek...
No wiesz, w wielu hotelach stosuj± takiego trika, ¿e sale nazywaj± od lewej od zera i od prawej od 9999... Tak w planach mia³em zrobiæ ten statek 100-pokojowy, wiêc spoko. :3
Cytat:
sala mia³a przynajmniej 100 metrów kwadratowych
Moje mieszkanie tyle ma... WTF?
No, w koñcu Czempion Ho³en. BTW. Moje ma 70.
Cytat:
Gold naliczy³ ich 24, 8 z Kanto, 8 z Johto i 8 z Hoenn
1. Robisz chu***e wtr±cenia...
2. A ta dziewczyna jednak nie mo¿e byæ tak± super trenerk±... wiesz czemu? Ka¿dy fan powinien wiedzieæ, ¿e odznak w regionach jest wiêcej ni¿ my widzimy...
1. A no wiem, to temu by wtajemniczyæ siê bardziej nie pisz±c czaptera na 3000 s³ów, a na 800-900. :3
2. "Od pocz±tku za ka¿dym razem podkre¶lam: Fanfick jest bazowany na GRACH! "
Rozdzia³ 8 by³ nudny, przewidywalny... serio... nie ruszy³ mn± nawet troszkê... a takie dziwne nielogiczne rzeczy w cale mu nie pomagaj±.
To nastêpny czapter bêdzie przepisany z Twilighta. Mam nadziejê, ¿e trochê tob± wzruszy.
Cytat:
Dwa okienka przed kas± biletow± (...)
PIEPRZE! NIE CZYTAM! To jest s³abe, bardzo s³abe!
Mnóstwo nielogicznych zdañ, okre¶leñ z ty³ka wziêtych, raz poprawne, a raz beznadziejne wtr±cenia... to jest... z³e...
W takim razie poka¿ mi. Ja jestem tylko pi±tkowym drugogimnazjalist±, a wiêc pewnie pe³no mam b³êdów. Je¶li naprawisz, bêdzie spóóóóóójnie i ³aaaaadnie. :3
Cz³owieku, mi siê nie chce poprawiaæ czyi¶ b³êdów. Za du¿o mi siê nie chce... a zaraz egzaminy... i ich pisaæ te¿ mi siê nie chce... wiêc widzisz...
P.s.
Z trudem zebra³em siê na pisanie mojej oceny...
P.s. v2
Je¶li chcesz dowiedzieæ siê o jednym z twoich najwiêkszych problemów, to interpunkcja. Nie potrafisz u¿ywaæ przecinków ;P
P.s. v3
A teraz tak mi siê nasunê³o... poka¿ mi proszê... JAKIM CUDEM W GRZE MO¯NA PRZEJ¦Æ 6 ODZNAK W CI¡GU JEDNEJ NOCY?! WTF?!
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Ostatnio zmieniony przez Afil 10 Kwiecieñ 12, 11:14, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Cz³owieku, mi siê nie chce poprawiaæ czyi¶ b³êdów. Za du¿o mi siê nie chce... a zaraz egzaminy... i ich pisaæ te¿ mi siê nie chce... wiêc widzisz...
Znam ten ból. Próbny za kilka dni. :P
P.s.
Z trudem zebra³em siê na pisanie mojej oceny...
Przynajmniej dobrze, ¿e u¶wiadomi³e¶ mi, ¿e jakie¶ s±. :3
P.s. v2
Je¶li chcesz dowiedzieæ siê o jednym z twoich najwiêkszych problemów, to interpunkcja. Nie potrafisz u¿ywaæ przecinków ;P
*Paczy* *Paczy bardziej* *Zawala Facepalma* Eeee... Ja poprawiê w wersji PDF... :3
Aaaahhh, jak ja lubiê czytaæ takie posty by Afil. :3
Ludzie zani¿aj± mi ocenê dlatego, ¿e ich nie ma, potem, ¿e za ma³o, a teraz inne osoby krzycz±, ¿e za du¿o, gdy dla innych jest odpowiednio.
Tylko jedna wypowied¼, zapraszam do mojego wcze¶niejszego postu, bo mi siê co¶ tam przypomnia³o :3
No i trzeba jeszcze powiedzieæ, ¿e lepiej by by³o, gdyby to by³y 2 zdania
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Ostatnio zmieniony przez Afil 10 Kwiecieñ 12, 11:26, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.