mi siê podoba, mo¿e byæ nawet fajne, ale jak na razie trochê za ma³o akcji
poæwicz jeszcze nad interpunkcj±, bo bez nie trochê ¼le siê czyta
ale ogólnie jest fajnie
Wiem ¿e to s³abe jest... ale muszê daæ upust mojej g³upiej wyobra¼ni.
Rozdzia³ I
Minê³y dwa lata od przygarniêcia Ryana. Ch³opiec przechodzi³ chwile lepsze i gorsze. W bardzo krótkim czasie wyrós³ z ma³ego ch³opca w m³odzieñca, który mimo m³odego wieku zachowywa³ siê rozwa¿nie i nadzwyczaj grzecznie. Pod opiek± profesora wyrós³ na m±drego ch³opca który prze¶cign±³ swoich rówie¶ników. Ka¿dy z nich unika³ go jak ognia, mimo to jako¶ to mu nie przeszkadza³o.
W³a¶nie wraca³ z drogi pierwszej, nios±c paczkê z Viridian City zawieraj±c± nieznan± mu zawarto¶æ. W okolicy by³o pe³no fioletowych szczurków i ma³ych ptaków.
- Rattata i Pidgey, najczêstsze pokemony m³odszych trenerów – pomy¶la³.
Lecz Ryan nie by³ ju¿ w wieku ¿eby dostaæ na startera Rattate lub Pidgeya. Wszystkie startery od profesora zosta³y zabrane sze¶æ lat temu. Nawet startery z regionów takich jak: Johto, Hoenn i Sinnoh.
- No ale to by³o lata temu, wtedy jeszcze istnia³y PokeDexy. – pomy¶la³ na g³os.
Przy okazji spojrza³ na niebo, które wydawa³o mu siê mniej przyjazne ni¿ zwykle… Chmury przybra³y ciemnego koloru, a niebo zrobi³o siê dziwnie szare. Przebiegaj±c przez drogê apokalipsy napotka³ grupkê dzieciaków.
- Tylko nie to… - pomy¶la³ Ryan.
- Patrzcie drewniak potrafi biegaæ! – zadrwi³ sobie jeden z grupki.
Wszyscy ryknêli ¶miechem, patrz±c na biegn±cego Ryan’a. Który z ka¿d± sekund± zbli¿a³ siê coraz bli¿ej z zamiarem…
- Nareszcie odp³acê siê temu gnojkowi – zdecydowa³.
¦miej±c siê diabolicznie a zarazem zbli¿aj±c siê coraz bli¿ej wieloletniego prze¶ladowcy. Zebra³ w sobie ca³± nienawi¶æ, gniew i z³o¶æ do tego z³ego osobnika p³ci mêskiej. Ju¿ mia³ go prawie na wyci±gniêcie rêki gdy… Nagle us³ysza³ ¿e co¶ ze ¶wistem przeciê³o powietrze. Odwróci³ siê szukaj±c ¼ród³a d¼wiêku, ¿adnego rezultatu. Poczu³ lekkie uk³ucie na szyi, po czym odezwa³ siê z charakterystycznym d¼wiêkiem „Au”. Z szyi wyci±gn±³ ma³±, prawie nie zauwa¿aln± igie³kê.
- A to co to za…- urwa³ zdanie padaj±c na ziemiê.
Sygnatura użytkownika
Micha³ Wi¶niewski napisa³/a:
Kechup z jogurtem, truskawkami i malinami. Kechup zwykle ze wszystkim jest zawsze dobry.
Pierwszy akapit do niczego... sorry.
Zdania krótkie, ma³o rozwiniête, a wspólny sens tych zdañ siê pokrywa. Mog³e¶ to w³o¿yæ w jedno zdanie i pomy¶leæ nad czym¶ innym, a tak masz tylko nabijanie ilo¶ci.
A teraz jedziemy uwagami w punktach i cytatach:
1. Jak rozwijasz wpis do dialogu, to nie rób ENTERU, bo to jest tylko nabijanie ,,d³ugo¶ci'' opowiadania.
2.
Cytat:
No ale to by³o lata temu, wtedy jeszcze istnia³y PokeDexy.
- Chyba: ,,Wtedy ju¿ istnia³y...''. Tak sugerujesz, ¿e PokeDex'y ju¿ nie istniej±.|
3.
Cytat:
Chmury przybra³y ciemnego koloru a niebo zrobi³o siê dziwnie szare
- Przed ,,a'' jest przecinek
4.
Cytat:
Przebiegaj±c przez drogê apokalipsy napotka³ grupkê dzieciaków.
- Tylko nie to… - pomy¶la³ Ryan.
- Patrzcie drewniak potrafi biegaæ! – zadrwi³ sobie jeden z grupki.
Wszyscy ryknêli ¶miechem, patrz±c na biegn±cego Ryan’a. Który z ka¿d± sekund± zbli¿a³ siê coraz bli¿ej z zamiarem…
- Nareszcie odp³acê siê temu gnojkowi – zdecydowa³.
¦miej±c siê diabolicznie a zarazem zbli¿aj±c siê coraz bli¿ej wieloletniego prze¶ladowcy
A tutaj uwag jest duuu¿o:
*1- Przebiegaj±c przez drogê apokalipsy - To jaka¶ nazwa ulicy, czy tytu³ nadany przez ,,bohatera''?
*2- Dziecko pociska nastolatka... o mój bosze! Jakim cudem, mo¿e to byæ wieloletni oprawca?!
*3- Nie urywaj my¶li w ¶rodku zdania...
,,Który z ka¿d± sekund± zbli¿a³ siê coraz bli¿ej z zamiarem… ''
I w taki sposób zepsu³e¶.
5.
Cytat:
Odwróci³ siê szukaj±c ¼ród³a d¼wiêku, ¿adnego rezultatu
ODWRÓCI£ SIÊ, ALE NICZEGO NIE US£YSZA£! Twojego zdania nie mo¿na zrozumieæ... To tak, jakbym napisa³:
Robi³ zupê, przesoli³.
A teraz:
Co przesoli³? Kiedy? Jak? W jakim stopniu? Gdzie?
6.
Cytat:
- A to co to za…- urwa³ padaj±c na ziemiê.
WOW! Urwa³! ALE URWA£! Ale co, r±czkê od stanika? Cz³owieku! Nie ma takiego okre¶lenia, które okre¶la urwane zdanie. Mo¿na powiedzieæ, ¿e chcia³ dokoñczyæ, ale nie zd±¿y³, bo straci³ przytomno¶æ.
A teraz ogólnie:
1. ZA SZYBKO! NADAL! Pisz, ale bardziej opisuj sytuacje, dopiski do dialogów itd.
2. Wiele zdañ skoñczonych za szybko i ma³o rozwiniêtych. Móg³by¶ je po³±czyæ np.
Wszyscy ryknêli ¶miechem patrz±c na biegn±cego Ryan’a, on za to z ka¿d± sekund± zbli¿a³ siê coraz bli¿ej, z zamiarem dokopania.
3. Czasem u¿ywasz niepotrzebnie znaków interpunkcyjnych. Np.
Wszyscy ryknêli ¶miechem, patrz±c na biegn±cego Ryan’a.
Tutaj nie powinno byæ przecinka.
END
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Afil, tam na serio nie powinno byæ tego przecinka? To dlaczego polonistka dopisa³a mi przecinek w zdaniu "Urwa³a, bior±c g³êboki wdech"? I samego s³owa nie skre¶li³a?
Anyway... Zabieramy siê za ocenê... Nie bój siê, Skate, bez sprawdzania b³êdów (sama je robiê )
Tak jak napisa³ ju¿ Afil... Nieco za szybka akcja i ma³o rozwiniête zdania... Mój kolega robi ten sam b³±d, ale przez to opowiadanie jest mnie ciekawe. Spróbuj pobawiæ siê w opis sceny... Znaczy siê otoczenia, jakiego zdarzenia... A nie tak od razu walisz wszystko z mostu...
Moim zdaniem takie d³ugie zdania bardziej przykuwaj± uwagê, bo wtedy czytelnik siê wg³êbia i d³u¿szy rozdzia³ wychodzi... Ten przeczyta³am w nieca³± minutê
Amen, moj± opini± siê nie kieruj
Sygnatura użytkownika
Cytat:
Ja siê zastanawiam ValadiN. Ty innych tak wyzywasz a nie dostajesz warnów;o Jeste¶ bogiem?:o ~ wypowied¼ QuerryPassa
Cytat:
[Dzisiaj 11] Nexus DominLoL: co to ten ca³y legwan? czy jest to smaczne ]
Dziêkuje wszystkim osobom na PC, za to, ¿e s±.
Dziêkujê Nenlothowi - za super grê, której chyba nigdy nie zapomnê, rozmowy na GG oraz ogólnie za bycie
Dziêkujê Dominowi - Nie wiem, kiedy odwzajemniê to Premium na dA, ale to by³o wspania³e. Twoja gra równie¿ nie by³a z³a, chocia¿ mia³a wzloty i upadki. No i pisz dalej *w* (bêdê ciê nêkaæ )
Dziêkujê Blue/Belli - tak¿e za grê na PBF, która mo¿e nie by³a d³uga, ale fajnie siê bawi³am
Dziêkujê Poxerowi i Skejtowi - za rozmowy na GG, zaczepki na mordoksi±¿ce, Poxowi dodatkowo za nocne wymiany SMS-ów (które posz³y siê bujaæ wraz z awari± telefonu [*]). By³o super, dziêki ;w;
Dziêkujê te¿ innym osobom, których nie wymieni³am - niestety, jest limit znaków
Nie obchodzi mnie czy mam nawalone b³êdów tyle co polskich ¿o³nierzy pod Monte Cassino. Czytajcie, edit bêdzie dopiero jutro.
Rozdzia³ II
W tym samym czasie…
Cross Hill miejsce wielu manifestacji moherów i ró¿nych przeciwników homoseksualistów. To na tym wzgórzu odbywa³y siê manifestacje w stylu: „Gdzie jest Krzy¿?!” albo „Stop peda³owania!”. Po dzi¶ dzieñ stoi tam opuszczony, stary i ¶mierdz±cy stêchlizn± dom, wszelkie kolory wówczas granatowego domku wyblak³y, a ¶ciany pokry³ grzyb. W³a¶ciciel domu nie mia³ ¿adnej rodziny, wiêc nikt nie przej±³ siedziby po nim. Nikt nie zbli¿a³ siê do opuszczonej posiad³o¶ci, nawet dzieci, lecz mimo to, dzieci, jak to dzieci wymy¶li³y legendê o misiu grasuj±cym po domu. Niektórzy s±dz± ¿e to jeden z Urasring’ów który jad³ owsiankê. Ci starsi ¶miej± siê, ¿e to Pedobear. Obydwie hipotezy nie zosta³y potwierdzone.
W kierunku Cross Hill zmierza³a m³oda dziewczyna, na oko mog³aby mieæ 16 lat. Bardzo wysoka, na oko 190 cm, wzrostu posiadaczka naturalnych, du¿ych piersi. Dziêki ciemnemu ubraniu, wygl±da³a jeszcze lepiej. Jej d³ugie blond w³osy opadaj±ce na czarn± bluzkê, te niebieskie oczy, które wyra¿a³y skupienie na pewno oczarowa³y nie jednego ch³opaka. Na pewno nie jednemu na jej widok urwa³ siê film. Razem z ni± szed³ mê¿czyzna, ok. 170 cm wzrostu, posiada³ charakterystyczne seledynowe w³osy i niebieskie okulary. Wygl±da³ dosyæ staro, gdzie¶ oko³o czterdziestu lub piêædziesiêciu lat. Jego nadzwyczaj seksowna towarzyszka, robi³a na nim wielkie wra¿enie.
Po piêtnastu minutach…
- No i jak? Czy wszystko ju¿ gotowe, Akani? – zapyta³ zdenerwowany mê¿czyzna, gdy w koñcu dotarli do celu.
Jak to musia³o boleæ, gdy strzeli³a mu w twarz za to, ¿e setny raz pyta o to samo.
- To jest bonusowa zap³ata za rozpraszanie p³atnego zabójcy. – pomy¶la³a.
Raczej nic sobie z tego nie robi³a, zw³aszcza, ¿e jej zleceniodawca przyniós³ pieni±dze na miejsce. Gdyby tylko ten facet zerkn±³ na jej metrykê, a nie patrzy³ na wygl±d… Lecz kto opar³by siê takiej piêkno¶ci jak ona? Tak móg³ pomy¶leæ tylko facet z fajk± w ustach, a dok³adniej jej w³asny ojciec.
Facet z czerwonym afro i mani± podpalania wszystkiego co siê da. By³y cz³onek elitarnej czwórki, Flint. Gdy przyzna³ siê do tego ¿e jest chory psychicznie wyrzucono go, a jego stanowisko zaj±³ kto¶ inny, wiêc kompletnie zwariowa³. Do³±czy³ do mniej znanej grupy terrorystycznej i gdzie¶ podczas jednej misji… sp³odzi³ córkê. Po dziewiêciu miesi±cach „odebra³ j±” od matki i wychowa³ na swoje podobieñstwo.
- Oj córeczko, córeczko… - pokrêci³ g³ow± niezadowolony ojczulek.
- Zabijanie klientów to ju¿ u ciebie tradycja co? – doda³.
- Co ty tu robisz?! Ach.. zreszt± i tak by¶ mnie znalaz³ prawda? – westchnê³a lekko wzburzona.
- I tak musia³abym zrobiæ to, czy chcia³abym tego czy nie. – doda³a Akani.
- Lepiej wróæ do roboty, chyba ¿e chcesz ¿eby ch³opak ci uciek³. – zachêcaj±c j± do roboty.
Po³o¿y³a siê na brudnej ziemi, ca³ej mokrej od deszczu. Na³adowa³a snajperkê ig³ami nas±czonymi ró¿nymi rodzajami trucizn. Spojrza³a przez celownik daj±cy jej mo¿liwo¶æ ca³ej sytuacji. Przez drogê biegnie ch³opak, jej cel.
- Wysoki nie wiele ni¿szy od niej, z lekka d³ugie w³osy jak na ch³opaka. Czarna koszulka i jeansy, klasyka. – pomy¶la³a.
- Której igie³ki u¿yjesz? – zapyta³ z nutk± ironii Flint.
- My¶lê ¿e wprowadzê go w stan ¶pi±czki farmakologicznej na tydzieñ lub dwa. – odpowiedzia³a nie spuszczaj±c oczu z celownika.
- Hmmm my¶lê ¿e rozumiesz jak ten dzieciak bêdzie na potrzebny? – zapyta³ Flint.
- Taaak. Mam go… - powiedzia³a strzelaj±c do celu.
¦WIST! Igie³ka uderzy³a w cel. Wsta³a i z zadowoleniem zaczê³a sk³adaæ sprzêt.
- Ju¿ po wszystkim? Szybko siê z nim upora³a¶. – powiedzia³ czerwono w³osy wywalaj±c papierosa gdzie¶ na ziemiê.
- Lepiej siê zmywajmy zanim zrobi siê za g³o¶no, dzieciaki zd±¿y³y zadzwoniæ po pogotowie. – odpowiedzia³a ojcu.
Tak w³a¶nie zniknêli w ciemno¶ciach z dalszym planem bêd±cym tylko ma³± czê¶ci± wielkiej rozgrywki o losy ¶wiata.
Sygnatura użytkownika
Micha³ Wi¶niewski napisa³/a:
Kechup z jogurtem, truskawkami i malinami. Kechup zwykle ze wszystkim jest zawsze dobry.
Mówi³em! Nie rób enterów, dla sztucznego t³oku! Jak ci±gniesz dialog, to nie rób enteru! Jak ci±gniesz dopisek do dialogu, te¿ nie rób enteru! Tak robisz tylko sztuczny t³ok i... zaraz sprawdzê ile z tego to sztuczny t³ok, a ile to twoje wypociny.
Jest kilka b³êdów, pamiêtaj, ¿e nie wrzuca siê rozdzia³ów bez sprawdzania... ale nie bêdê Ci tego wypominaæ *diaboliczny ¶miech*, bo w koñcu pojmiesz.
Ty wiesz, ¿e seledyn to odcieñ zieleni, a nie czerwieni? =.=
Wiesz... w±tpiê by ,,oprawcy'' zadzwonili po karetkê... raczej by uciekli...
Ogó³em:
S³abo, sztuczny t³ok, kilka nielubianych b³êdów, ale pisz dalej. NIE RÓB NICZEGO NA SI£Ê I £ASKÊ!
Sygnatura użytkownika
Ich bin eine
Jak co¶ to ³apaæ mnie na steamie. Nick: afil7
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Nie mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czników na tym forum
Wymiana buttonami z PokeCollect
Forum wykorzystuje cookies, tak jak ka¿de inne w internecie, w tych samych celach (reklamy, statystyki, ustawienia). Przegl±dark± mo¿esz regulowaæ warunki przechowywania cookies.